Gwiazda w rozmowie z jednym z tabloidów postanowiła odgryźć się Kuszewskiemu, który wbił produkcji szpilę tam, gdzie zabolało najbardziej - czyli między innymi wprost w śmieciowe umowy - i nie zostawiła na nim dosłownie jednej suchej nitki:
Aktor raczej nie będzie zadowolony z jej słów. A wy? Jak myślicie? Opowieści aktorów o tym, co wyrabia się na planie zdjęciowym popularnego serialu mogą być prawdziwe? A może to sprytny zabieg marketingowy?