Justyna Kowalczyk wychodzi za mąż! Gwiazda wybrała kontrowersyjny termin uroczystości
Justyna Kowalczyk wreszcie ma powody do uśmiechu. Multimedialistka olimpijska właśnie rozpoczęła przygotowania do ślubu. O wszystkim oficjalnie poinformowała swoich fanów, którzy zaczęli spekulować nad jej stanem cywilnym już jakiś czas temu.
Justyna Kowalczyk i Kacper Tekieli biorą ślub. Kiedy?
Biegaczka narciarska na profilu opublikowała zdjęcie, na którym na jej palcu widać pierścionek przypominający obrączkę. Internauci błyskawiczni dostrzegli błyskotkę, o którą zaczęli podpytywać w komentarzach pod publikacją. Jedni zaczęli snuć spekulacje, czy oby przypadkiem gwiazda nie wzięła cichego ślubu, inni zaś postanowili zapytać ją wprost:
Pani Justyno, czy to jest obrączka?
"Obrączka" okazała się pierścionkiem zaręczynowym. Były trener Justyny – Aleksadner Wierietielny, zdradził plany gwiazdy. Bez owijania w bawełnę przyznał, że jego dawna podopieczna niebawem powie sakramentalne "tak". Sekret Kowalczyk wyszedł na jaw w wywiadzie dla rosyjskiego portalu Skisport.ru.
Twoje życie to sukces. Jesteś szczęśliwa? – zapytał Justynę dziennikarz.
Nasza gwiazda bez chwili wahania odpowiedziała potwierdzająco, a Wierietielny dodał:
W maju odbędzie się ślub. Już jestem zaproszony.
Z kim zaręczyła się Justyna Kowalczyk? Nie jest tajemnicą, że narzeczonym gwiazdy jest Kacper Tekieli – urodzony w 1984 roku, pochodzący z Gdańska polski wspinacz. Para po raz pierwszy pokazała się publicznie na uroczystej gali z okazji stulecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zakochani nie szczędzili sobie czułości – trzymali się za ręce, czym przyciągnęli uwagę gości i fotoreporterów. Sporo romantycznych zdjęć znajdziemy również na ich profilach na Instagramie.
Ślub Justyny Kowalczyk zostanie przełożony?
Niewykluczone jednak, że ze względu na pandemię koronawirusa Justyna Kowalczyk będzie zmuszona przełożyć ceremonię i wesele na późniejszy termin. Według ekspertki ślubnej – Izabeli Janachowskiej, organizowanie przyjęć w czasie stanu epidemicznego nie jest dobrym pomysłem.
Odwołałabym lub przesunęła śluby zaplanowane do końca maja. Pamiętajmy, że ślub i wesele mają być rodzinną radością, zabawą, beztroską. W obecnych okolicznościach ciężko byłoby o takie emocje. (…) Na pewno bez sensu jest zmniejszanie liczby gości na taką uroczystość. Ślub docelowo mamy mieć jeden w życiu i ma być wielką radością – wyznała Janachowska w rozmowie z "Faktem".