Joanna Senyszyn szczerze o żałobie po śmierci męża. Czas nie leczy ran
Joanna Senyszyn wraca do jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia. Rok po śmierci męża, Bolesława Senyszyna, polityczka otwarcie mówi o żałobie, która nie przebiega liniowo, i o decyzjach, jakie musiała podjąć, by nie dać się całkowicie pochłonąć bólowi. - Człowiek musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy pogrąży się w żałobie, czy wybiera życie - dzieliła się refleksją.
Bolesław Senyszyn, prawnik, sędzia i adwokat z Gdyni, zmarł w wieku 81 lat. Był mężem Joanny Senyszyn przez niemal 50 lat — poznali się w 1975 r., a rok później wzięli ślub. Polityczka poinformowała o jego śmierci 11 lutego 2025 r., publikując poruszający wpis, w którym napisała: "Miałam szczęście przeżyć z Nim prawie 50 lat. Żegnaj, Bolku! Świat bez Ciebie stał się gorszy". Rok po jego odejściu otworzyła się w wywiadzie na temat żałoby, przyznając, że mimo upływu czasu tęsknota nie cichnie.
ZOBACZ TAKŻE: Joanna Senyszyn i Anna Grodzka na jednym zdjęciu
Joanna Senyszyn o swojej witalności:
Joanna Senyszyn szczerze o pierwszych tygodniach po stracie męża
Joanna Senyszyn ponownie wróciła do tematu śmierci swojego męża, Bolesława Senyszyna. W rozmowie z Plotkiem opowiedziała, jak wyglądał dla niej pierwszy okres po stracie i dlaczego zdecydowała się nie rezygnować z aktywności publicznej.
Zawsze, kiedy się traci taką najbliższą osobę, z którą spędziło się prawie całe życie, człowiek musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy pogrąży się w żałobie, czy wybiera życie. Uważam, że tylko ta druga odpowiedź jest trafna. Między innymi dlatego zdecydowałam się w dalszym ciągu iść w kampanię wyborczą, dlatego że po stracie takiej najbliższej osoby jedyne, co nas może uratować, to praca — wpaść w wir zajęć, żeby po prostu nie myśleć – wyznała.
Senyszyn przyznała, że intensywne obowiązki pozwalały jej zasypiać bez długich, bolesnych rozmyślań:
Człowiek wieczorem, zmęczony, pada na łóżko, zasypia i się nie zastanawia.
ZOBACZ TAKŻE: Joanna Senyszyn tłumaczy się z posiadania sześciu mieszkań. Wspomniała o mężu i... braku dzieci
Joanna Senyszyn mówi wprost o tęsknocie
Polityczka wyjawiła też, że z czasem, gdy tempo życia nieco zwolniło, emocje wróciły ze zdwojoną siłą, i podkreśliła, że żałoba to proces, którego nie da się przyspieszyć.
Muszę powiedzieć, że chwilami teraz jest mi gorzej, chociaż też nie cierpię na brak zajęć, ale mam trochę więcej czasu i te myśli tak wracają. Musi minąć czas. Czy on leczy rany? Pewnie nie leczy, ale powoduje pewne zapomnienie – skwitowała Joanna Senyszyn.
ZOBACZ TAKŻE: Joanna Senyszyn w studiu "halo tu polsat". Wymowne słowa o kobietach: "Wykonujemy 3/4 ludzkiej pracy"