Joanna Opozda zwróciła się do fanów po rozprawie rozwodowej. "Ostatni tydzień to był dla mnie KOSZMAR"
Joanna Opozda po piątkowej rozprawie rozwodowej zamieściła na Instagramie nagranie, za pośrednictwem którego zwróciła się do obserwujących. Podziękowała im za wsparcie i przyznała, że ostatni tydzień był dla niej wyjątkowo trudny.
Joanna Opozda i Antoni Królikowski nie są parą od kilku lat, ale formalnie nadal pozostają małżeństwem. W piątek miała miejsce ich kolejna rozprawa rozwodowa, ale nadal nie zapadł wyrok.
Tylko u nas! Joanna Opozda o nowej roli, macierzyństwie i sprawach sądowych.
Joanna Opozda i Antoni Królikowski spotkali się w sądzie
Joanna Opozda i Antoni Królikowski stanęli na ślubnym kobiercu w 2021 roku, ale ich małżeństwo trwało zaledwie kilka miesięcy. Powodem rozpadu związku miał być romans aktora, w który ten wdał się, gdy jego partnerka była w ciąży. Od kilku lat małżonkowie nie mogą się dogadać i toczą sądową batalię o finanse oraz opiekę nad 4-letnim synem, Vincentem.
W piątek, 17 kwietnia, odbyła się kolejna rozprawa rozwodowa aktorskiego duetu. Joanna i Antoni spotkali się w sądzie, ale wyrok w ich sprawie jeszcze nie zapadł. Ma zostać wydany na posiedzeniu niejawnym. Po opuszczeniu gmachu wymiaru sprawiedliwości Opozda zamieściła na Instagramie zdjęcie z wymownym opisem.
Joanna Opozda zwróciła się do fanów po rozprawie rozwodowej
W sobotę aktorka opublikowała na Instagramie nagranie, za pośrednictwem którego zwróciła się do obserwujących. Podziękowała im za wsparcie i przesyłane wiadomości. Podkreśliła też, że miała ostatnio trudny czas.
Chciałam powiedzieć, że czytam wasze wiadomości. Zasypujecie mi od wczoraj skrzynkę wiadomościami prywatnymi. Ja naprawdę czytam każdą. Staram się. Dzielicie się swoimi historiami, wysyłacie słowa wsparcia. Ja wam bardzo za to dziękuję. Kurczę, to jest naprawdę miłe, serio. Bo ostatni tydzień to był dla mnie koszmar. Nie będę ukrywać, że bardzo miałam ciężki tydzień. Chyba dawno nie miałam tak ciężkiego czasu - zaczęła wypowiedź.
W dalszej części wypowiedzi wyjaśniła, dlaczego postanowiła nie mówić w mediach społecznościowych o tematach prywatnych.
Ja też przyznaję, że przez ostatni czas praktycznie nic tutaj do was nie mówiłam. (...) Nie mówiłam. Zamknęłam się w sobie, bo myślałam, że im mniej będę mówić, tym większy będę mieć spokój w życiu. Nie wiem, tak mi się wydawało, że mniej zaczną pisać i odzyskam spokój. Było zupełnie na odwrót. Im więcej ja milczałam, tym więcej pojawiało się fałszywych artykułów na mój temat, bardzo krzywdzących - kontynuowała.
Na zakończenie pochyliła się nad artykułami na swój temat i zadeklarowała, że teraz będzie częściej zabierać głos.
Obiecałam sobie, że koniec. Będzie mnie teraz więcej. Będę więcej mówić. To wcale nie działa na moją korzyść, tylko ta narracja zaczyna się zmieniać. Już po prostu miałam wrażenie, że zaraz przeczytam gdzieś w mediach, że zdradziłam męża w ciąży i uciekłam z sąsiadem, a teraz nie płacę alimentów. (...) To jest okropne. Mówi się, że mowa jest srebrem, a milczenie jest złotem i ja faktycznie myślałam, że tak jest - podsumowała.
Czytaj także: Joanna Opozda publicznie zabrała głos po rozprawie z Królikowskim. "Wszystko w swoim czasie"