Joanna Krupa ostro reaguje na zaczepkę posła Nowej Lewicy. "Komentarz był BEZCZELNY"
Joanna Krupa odpowiedziała na komentarz, jaki ostatnio skierował w jej stronę Łukasz Litewka z Nowej Lewicy. Aktywistka na rzecz zwierząt odparła sugestię, jakoby włączyła się w pomoc psom w schronisku, bo temat stał się "modny". – Zamiast insynuacji i personalnych komentarzy, proponuję skupić się na faktach i realnej współpracy – zrugała posła.
Łukasz Litewka od lat jest zaangażowany w pomoc zwierzętom, ale w ostatnich tygodniach działa szczególnie dużo dla czworonogów ze schronisk. Na bieżąco relacjonuje w sieci, co dzieje się na sejmowych posiedzeniach w sprawie zwierząt. Pod jednym z wpisów niespodziewanie uderzył w Joannę Krupę. "Zlatuje z Mejemi i pyta się mnie, czy może zrobimy coś razem dla piesków?" – napisał, sugerując że prowadząca "Top Model" dopiero niedawno włączyła się w pomoc, bo temat stał się nośny medialnie. Litewka podobne zarzuty skierował wobec Marianny Schreiber. Szybko doczekał się odpowiedzi za strony Krupy.
Joanna Krupa reaguje na "bezczelną" zaczepkę Łukasza Litewki
Prowadząca "Top Model" najpierw odpowiedziała posłowi Nowej Lewicy w komentarzu pod jego gorzkim wpisem. "Zapytałam, czy możemy się spotkać i porozmawiać o tym, co możemy zrobić wspólnie. W dobrej wierze. Dla psów. Nie mieszkam w Polsce. Wyjechałam, mając pięć lat. Moje życie jest w Kalifornii, nie w Miami, jak pan błędnie sugeruje. Zanim publicznie formułuje się takie tezy, warto sprawdzić podstawowe fakty" – napisała, rugając Łukasza Litewkę. Krupa podkreśliła też swoje 20-letnie zaangażowanie w pomoc zwierzętom, po czym napisała:
To, że nie mieszkam w Polsce i nie byłam tu w czasie ostatnich mrozów, nie umniejsza mojej pracy ani zaangażowania. Pomagam nie tylko w Polsce, ale globalnie. Zamiast insynuacji i personalnych komentarzy, proponuję skupić się na faktach i realnej współpracy. Zwierzęta nie są narzędziem politycznym ani przestrzenią do budowania narracji. Jeśli ktoś wyciąga rękę do współpracy, odpowiedzią nie powinien być atak.
ZOBACZ TEŻ: Rozsierdzona Joanna Krupa grzmi na polskich celebrytów. "Mają jaja, żeby się pytać o kasę"
Joanna Krupa wypowiedziała się o Łukaszu Litewce także w rozmowie z redakcją Kozaczka, z którą spotkała się podczas wizyty w schronisku w Płocku. Podkreśliła:
Mogę mu wysłać różne międzynarodowe artykuły, które były na mój temat. Dostałam nagrodę z PET-y w 2010 roku. (...) Mogę mu chętnie to wszystko wysyłać, jakie rzeczy robiłam dla zwierząt. Może nie wie? Nie każdy musi wiedzieć. Jak troszkę się doedukuje, to może zmieni zdanie z komentarzem? Ale taki komentarz był bardzo bezczelny i nie wiem, co tym chciał osiągnąć.