Modelka w rozmowie z naszą reporterką przypomniała historię SMS-a z wynikiem testu ciążowego, którego wysłała do swojego męża Douglasa Nunesa, a także zdradziła, że pierwsze tygodnie ciąży nie należały do najłatwiejszych:
Dzięki Bogu na razie czuję się super. Pierwsze miesiące były ciężkie, bo byłam zmęczona i nie miałam energii do niczego, a teraz mam tę energię. Zobaczymy na jak długo. Wiadomo, uważam, żeby za długo nie pracować, żeby mieć przerwy, siadać często i bardzo się trzymam tego, aby dbać nie tylko o siebie, bo ja mogę 24 godziny na dobę pracować, ale teraz jestem też odpowiedzialna za drugie życie i to jest najważniejsze dla mnie. Ja nie jestem za bardzo romantyczną osobą, bo byłam na wyjeździe, coś nagrywaliśmy z mamą, czułam, że coś jest innego i wzięłam dwa testy, żeby na 100% wiedzieć, wysłałam mu SMS-a. Zamiast zaczekać, aż on przyjdzie do domu, wysłałam mu SMS-a i zdjęcie. Tylko, że on nie kapnął się, nie zobaczył tego SMS-a. Dopiero jak przyszedł do domu, to mu powiedziałam. Bardzo się cieszył.
Dla Joanny nie ma tematów tabu. Gwiazda otwarcie po raz pierwszy przyznała, że poczęcie odbyło się w sposób naturalny, a ona sama zamierza jeszcze w przyszłości skorzystać z zamrożonych jajeczek. To oznacza tylko jedno – w temacie macierzyństwa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa:
To jest wspaniałe, że to wszystko stało się w sposób naturalny, bo wiadomo, już była rozmowa o tych moich zamrożonych jajeczkach, że ich użyje, ale teraz się stało wszystko pięknie i naturalnie. Moja mama się nawet pytała, co będzie z tymi jajeczkami, a my może będziemy mieć więcej dzieci, na razie skupmy się na tym jednym.
Joanna Krupa o tym, ile przytyła w ciąży: