Steffen Möller urodził się 22 stycznia 1969 roku w Wolfhagen, a dorastał w Wuppertalu. Niemiecki aktor, kabareciarz i autor książek pochodzi z rodziny o protestanckich tradycjach. Jego dziadek był pastorem w Görlitz, natomiast ojciec urodził się właśnie w tym granicznym mieście, a później został profesorem teologii ewangelickiej na Uniwersytecie w Heidelbergu. Matka Möllera, Sigrun, pracowała jako nauczycielka religii.
WIDEOFabijański o wierze i Wielkim Poście. Czy duchowość pomaga mu w życiu?
Rodzina Steffena Möllera miała religijne tradycje
Ojcem Steffena Möllera jest prof. Christian Möller, ewangelicki teolog związany z Uniwersytetem w Heidelbergu. Z oficjalnego biogramu uczelni wynika, że studiował teologię w Berlinie, Zurychu i Marburgu, doktoryzował się w 1968 roku, a w tym samym roku został ordynowany w Kościele kurhesskim.
W latach 1968–1972 był pastorem w Wolfhagen koło Kassel, czyli właśnie w mieście, w którym urodził się Steffen. Później przez lata pracował naukowo: najpierw jako profesor teologii praktycznej w Wuppertalu, a następnie w Heidelbergu, gdzie w 2005 roku przeszedł na emeryturę.
Teologia była ważna dla Steffena Möllera
Religijne zaplecze rodzinne przełożyło się także na wybory edukacyjne Steffena Möllera. Po maturze i służbie cywilnej studiował na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie teologię i filozofię, a dodatkowo włoski. W 1993 roku przyjechał na kurs języka polskiego do Krakowa, a rok później przeniósł się do Polski. Początkowo pracował jako nauczyciel niemieckiego w warszawskim liceum im. Królowej Jadwigi, potem był też lektorem na Uniwersytecie Warszawskim.
Lata temu Möller tłumaczył, że teologia nie była dla niego wyłącznie sprawą rodzinnego dziedzictwa.
Każda ciekawa rozmowa ociera się o teologię, o Boga, o filozofię. Nie zaszkodzi troszkę się na tym znać — opowiadał w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".
"Moja droga do Boga, czy może od Boga, jest pokrętna i nie nadaje się do takiego krótkiego wywiadu. Studia to dziedzi na... Jak to się mówi po polsku? Dziedzina umysłowa. A tak na prawdę ważne są decyzje życio we, a nie książki. Dobry ksiądz, który daje dobry przykład, znaczy więcej niż mądra książka teolo giczna. I to trzeba studentom teo logii powiedzieć" — dodał.