Od naczelnej ofiary hejtu po ULUBIENICĘ widzów. "Taniec z gwiazdami" zmienił postrzeganie Heleny Englert

Helena Englert zyskała ogromne grono fanów dzięki udziałowi w "Tańcu z gwiazdami". Aktorka i piosenkarka wcześniej przez wiele miesięcy mierzyła się z internetową krytyką i zarzutami o to, że jest "nepo baby". Dopiero występy na parkiecie sprawiły, że 26-latka stała się ulubienicą internautów.

Helena EnglertHelena Englert
Źródło zdjęć: © KAPIF
Sergiusz Królak

Helena Englert jest główną faworytką do zwycięstwa w 32. edycji "Tańca z gwiazdami". Internauci jeszcze kilka miesięcy temu oburzali się na jej start w programie, a w komentarzach wypominali jej bycie dzieckiem znanych rodziców, które robi karierę na ich plecach. Aktorka i piosenkarka, a prywatnie córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, po potwierdzeniu jej udziału w "TzG" zmierzyła się z ostrą krytyką ze strony widzów.


WIDEO
Algorytm miłości. Helena Englert o komedii, cielesności i granicach na planie

Helena Englert – od ofiary hejtu do głównej faworytki "TzG"

Helena Englert była pierwszą uczestniczką "Tańca z gwiazdami", której udział w 32. edycji potwierdziła produkcja programu. Wtedy na 26-latkę spadła ogromna fala hejtu. "Znana z tego że ma znanych rodziców", "Gwiazdą to ona nie jest", "Taka gwiazda, że nawet nie wiem, kto to jest", "Dzięki za ostrzeżenie. Panna Nikt", "Ktoś musi odpaść na początku", "Gwiazdeczka na miarę influ-pacanów", "Sorry, ale ona jest znana tylko przez nazwisko", "Beztalencie", "Nie mogę patrzeć na te głupawe miny i ruchy tej lansowanej na siłę córki Englerta. Mam nadzieję, że bardzo szybko odpadnie z programu" – pisali internauci na Facebooku.

Odbiór Heleny Englert zaczął zmieniać się już po pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami", w którym aktorka i piosenkarka występuje z Romanem Osadczijem. 26-latka pokazała, że ma talent taneczny, co dostrzegli zarówno jurorzy, jak i internauci. Komentarze w sieci wokół Englert zaczęły zmieniać się na plus, choć nie tak od razu.

"Helena dała czadu!", "Super taniec i fajna dziewczyna", "Dziewczyna jak wulkan energii!", "Sztywna dziewczyna", "Kiczowato, zbyt wyzywająco", "Jest tak nastawiona na siebie, tak bardzo ekspansywna i krzycząca »patrzcie na mnie«, że jest to po prostu męczące", "Biedna dziewczyna. Robi wszystko, żeby ją zauważono" – pisali widzowie po debiucie Heleny Englert na parkiecie "Tańca z gwiazdami".

Helena Englert otwarcie mówiła w "Tańcu z gwiazdami", że zdaje sobie sprawę z tego, jaką ma opinię w sieci. "Mam poczucie, że nikt mnie nie lubi i chciałabym, żeby ludzie mnie trochę polubili. Jak ja kogoś nie lubię, to bierze się to zazwyczaj z tego, że kogoś nie znam. Mam poczucie, że taki sam case jest ze mną" – powiedziała przed pierwszym występem w "TzG". Od drugiego odcinka programu coś zaczęło się zmieniać, zwłaszcza że aktorka za solidnego walca wiedeńskiego dostała niskie oceny od jury (30 pkt), co rozwścieczyło internautów. Niektórzy pisali też, że choć nie lubią 26-latki, to są pod wrażeniem jej tańca. "Jestem zachwycona. Tak trzymaj. Brawo!", "Rozwaliła system", "Klasa w wykonaniu. Bardzo miłe zaskoczenie. Oby tak dalej!", "Helena to talent. Podziwiam, jak tańczy", "Nie darzę jej sympatią, ale ten taniec był super", "Zdolna dziewczyna", "Hela jest chuda i długa, nie odziedziczyła figury po matce. Taniec udany", "Ależ to jest aktorzyca prawdziwa! Urodzona gwiazda" – pisali w sieci.

Kolejne występy Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami" również zdobywały uznanie widzów. "Hela jest bezdyskusyjnie najlepsza w tej edycji. Ma dryg do tańca", "Dziewczyna super tańczy. Za darmo umiejętności nie przychodzą, tylko ciężką pracą", "Wchodzisz na parkiet i ten parkiet po prostu płonie!", "Cieszę się, że wzięła udział w tym programie, bo pokazuje, że ma talent", "Helena to wulkan energii i tytan pracy", "Przed programem kompletnie nie znałam tej dziewczyny, ale jestem pod jej wielkim wrażeniem" – pisali na Facebooku po jivie 26-latki w trzecim odcinku.

Helena Englert ze łzami w oczach powiedziała o hejcie

Helena Englert w czwartym odcinku "Tańca z gwiazdami" otwarcie powiedziała o tym, że bolą ją hejterskie ataki ze strony internautów. Wyznała:

Jest mi przykro, jak w komentarzach atakowana jest moja rodzina. Widzę: "Englert, dyrektor Teatru Narodowego, wielki autorytet, a córka to totalne dno, bez talentu, bez urody, bez wykształcenia".

"Moim zdaniem nie da się uodpornić na hejt. Później zagrałam tego nieszczęsnego Open'era. Zaczęła się afera, że mój ojciec załatwił mi Open'era. To uderzyło we mnie dużo bardziej. Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. (...) Jestem na lekach od półtora roku" – wyznała ze łzami w oczach.

Helena Englert po swoim poruszającym wyznaniu i kolejnym udanym występie otrzymała duże wsparcie w sieci. Wielu komentujących podkreśliło, że o ile byli nieprzychylni 26-latce na początku edycji, o tyle przekonali się do niej dzięki jej tańcowi i osobowości, którą prezentuje na parkiecie. "Dziewczyno, jesteś jak złoto. Błyszczysz na tym parkiecie. Bądź zawsze sobą", "Nie znałem, ale cieszę się, że przyszła do tego programu! Coraz bardziej podoba mi się ta dziewczyna!", "Z odcinka na odcinek coraz bardziej lubię Helenę i wcale nie z powodu nazwiska. Po prostu jest wspaniałą młodą osobą, fajnie się na nią patrzy, fajnie się jej słucha, a do tego wszystkiego pięknie tańczy, a o to chyba chodzi w tym programie", "Jak sceptyczna byłam na początku programu, tak z tygodnia na tydzień zmieniam zdanie. To jest właśnie talent", "Według mnie tańczy najlepiej ze wszystkich uczestników, życzę jej wygranej" – zachwycali się internauci po cha-chy w czwartym odcinku. Po piątym tygodniu pozostaje na czele rankingu jury, a bukmacherzy wskazują ją jako główną kandydatkę do zwycięstwa w finale.

Roman Osadczij i Helena Englert
Roman Osadczij i Helena Englert w pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami" © KAPIF
Roman Osadczij i Helena Englert
Roman Osadczij i Helena Englert zachwycają występami w "Tańcu z gwiazdami" © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY