Muzyk pojawił się w programie Moniki Richardson "Przełomy", publikowanym na kanale "Faktu" w serwisie YouTube. W trakcie osobistej rozmowy poruszył m.in. temat przemijania oraz tego, jak postrzega wiarę i własną drogę religijną. Wątek duchowości okazał się jednym z najmocniej wybrzmiewających elementów spotkania.
WIDEOKajra i Sławomir o powrocie Wiśniewskiego i Mandaryny! Ich reakcja może was zaskoczyć
ZOBACZ TEŻ: Michał Wiśniewski wyznał prawdę o chorobie Mandaryny. Jego ukochana podjęła ważną decyzję
Michał iśniewski nie jest już katolikiem. Wybrał inaczej
Rozmowa o sprawach ostatecznych zaczęła się od refleksji artysty nad tym, co po człowieku pozostaje. Michał Wiśniewski mówił o znaczeniu pamięci i przekonywał, że w pewnym sensie to ona podtrzymuje "obecność" tych, którzy odeszli, a taki sposób myślenia łączy z duchowością. Gdy Monika Richardson zapytała go wprost o religijność, przyznał, że jest osobą wierzącą, ale nie określa siebie jako kogoś, kto regularnie praktykuje i chodzi do kościoła. Dopytywany o katolicyzm, wyjaśnił, że nie identyfikuje się już z Kościołem rzymskokatolickim. Wiśniewski podkreślił, że został wychowany w wierze katolickiej: jest ochrzczony, przystąpił do komunii i brał ślub w tym obrządku, jednak z własnej decyzji przeszedł na protestantyzm. Tłumaczył, że kluczowe jest dla niego przekonanie, iż spowiadać powinien się wyłącznie przed Bogiem:
Jestem protestantem, ale to jest bez znaczenia, bo urodziłem się jako katolik, wziąłem ślub w wierze katolickiej, jestem ochrzczony, byłem u komunii, a z wyboru jestem protestantem, bo podobnie jak wiele osób, uważam że powinienem się spowiadać tylko i wyłącznie przed Bogiem.