Baron został zapytany o WYPADEK drogowy. Prowadząca nie odpuszczała

Baron w kwietniu br. uczestniczył w wypadku drogowym w podwarszawskim Słomczynie. 42-latek w nowym wywiadzie został zapytany o zdarzenie, ale unikał jednoznacznej deklaracji. Przy okazji wyjawił przed kamerą, czy nadal ma prawo jazdy.

BaronBaron
Źródło zdjęć: © KAPIF, YouTube@onetrano
Katarzyna Złotowska

Aleksander Milwiw-Baron w niedzielę 12 kwietnia br. uczestniczył w wypadku drogowym w Słomczynie, w którym zderzył się z motocyklistą, a ten z obrażeniami trafił do szpitala. "Przesłuchany w charakterze podejrzanego Aleksander M.-B. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia korespondujące z ustaleniami dochodzenia, ponadto wyraził żal i skruchę w związku z wypadkiem drogowym" – poinformował Piotr A. Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w rozmowie z redakcją Pudelka. Baron w piątek odniósł się do sprawy w wywiadzie dla "Onet rano".


WIDEO
Baron: "Dbam o siebie. To żaden wstyd dla faceta"

Baron mieszka na wsi. "Zostałem farmerem"

Baron spóźnił się na nagranie programu, czego prowadząca format Odeta Moro nie zostawiła bez komentarza. 42-latek wytłumaczył swoje spóźnienie potrzebą dojazdu do stolicy z podwarszawskiej wsi. Powiedział:

Sytuacja jest na tyle prosta i skomplikowana, że ostatnimi czasy zostałem farmerem i zamieszkałem na wsi. Tę wieś dzieli jakieś 30 parę kilometrów od Warszawy. Umiem [dojechać do miasta], ale bardzo powoli.

Baron komentuje wypadek drogowy. Mówi o "przygodach"

Odeta Moro następnie dopytała, czy Baron w ogóle ma prawo jazdy, a gdy ten potwierdził, to dopytała: "A możesz jeździć? Pytam, bo po ostatnich twoich przygodach nie wiem, czy masz, czy nie masz". 42-latek wówczas uciął temat, mówiąc:

Kto nie ma przygód w życiu, ten nie żyje.
Baron
Baron odniósł się do pytania o swój wypadek drogowy w Słomczynie © YouTube@onetrano
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY