Kinga Rusin od kilku lat nieustannie chwali się na Instagramie kolejnymi egzotycznymi podróżami po świecie, które dokładnie relacjonuje swoim obserwatorom. Ostatnio wybrała się do Malezji, skąd ugasiła ciekawość internautów i wyjaśniła, skąd ma pieniądze na wszelkie międzynarodowe wyprawy. Jasno wskazała źródło dochodu.
WIDEOKinga Rusin dba o środowisko: "Nie wyrzucam rzeczy!"
Kinga Rusin tłumaczy, skąd ma pieniądze na podróże
Kinga Rusin wskazała, że internauci często pytają ją (niekiedy z nutką złośliwości), z czego ma pieniądze na podróże. 55-latka napisała na Instagramie:
Ponieważ czasami pytanie się powtarza, odpowiadam: nie ukradłam, nie dostałam w spadku, nie dostałam od byłego męża, nie dostałam z publicznej telewizji (czytaj "z naszych podatków"), nie zarobiłam na reklamach alko ani gier hazardowych, nie zarobiłam na nieetycznych współpracach.
"Prowadzimy z Markiem własną firmę. Nie stoi za nami żaden koncern, ukryty producent ani pieniądze z funduszu. Zarobione pieniądze wydajemy tak, jak chcemy, czyli podróżując przez większą część roku i pracując jednocześnie, co jest naprawdę nie lada wyzwaniem" – dodała była gwiazda "Dzień dobry TVN".
Zgodnie z informacjami zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym, Kinga Rusin i Marek Kujawa wspólnie są udziałowcami w firmach: Econature, Ecoidea i Nature Lab. Każde z nich poza tym ma udziały w innych biznesach.