Dominika Gwit dała się poznać szerokiej publiczności dzięki roli w filmie "Galerianki", po której jej kariera w polskim show-biznesie wyraźnie przyspieszyła. Później pojawiała się w popularnych serialach, a widzowie mogli zobaczyć ją również w "X Factorze", gdzie próbowała sił jako wokalistka. W 2014 roku zwróciła na siebie uwagę także z innego powodu: na jednym z wydarzeń pokazała się po metamorfozie, lżejsza o 50 kilogramów.
WIDEOFabijański o wierze
Dominika Gwit i jej dieta
Aktorka podkreślała, że podstawą jej sposobu odżywiania było oparcie posiłków na sześciu grupach produktów. W codziennym menu pojawiały się m.in. płatki, jogurty i kefiry, a także mięso drobiowe oraz duże ilości warzyw i owoców. Istotne znaczenie miała też regularność: jadła w stałych odstępach, mniej więcej co 4 godziny.
Zmiana diety szła u niej w parze z aktywnością fizyczną. Dominika Gwit trenowała na siłowni intensywnie i ćwiczyła co drugi dzień, pracując pod opieką trenera. Taki rytm pozwolił jej w stosunkowo krótkim czasie doprowadzić do dużej redukcji masy ciała. Cały proces trwał 10 miesięcy.
Po zrzuceniu kilogramów nie uznała jednak, że temat zdrowia można zamknąć. Z czasem dowiedziała się, że zmaga się z insulinoopornością i zespołem metabolicznym, a także ma problemy z tarczycą. To pomogło jej lepiej zrozumieć, dlaczego wcześniej tak trudno było jej utrzymać stabilną wagę.
Dominika Gwit o potrzebie samoakceptacji
Aktorka mówiła też o tym, że praca nad sylwetką przyniosła jej coś więcej niż sam wynik na wadze. Podkreślała, że nauczyła się patrzeć na siebie życzliwiej także wtedy, gdy masa ciała znów zaczęła się zmieniać. W rozmowie z Magdą Mołek przekazała, że wróciła do siebie, zaczęła się uśmiechać i żyć:
Przytyłam, wróciłam do siebie, zaczęłam się uśmiechać, zaczęłam śpiewać, zaczęłam żyć i spojrzałam na siebie w lustrze i powiedziałam: "Kocham cię dziewczyno i zawsze będę cię kochać, niezależnie od tego, jak wyglądasz, gdzie jesteś, jakie decyzje podejmujesz, jaki rozmiar sukienki nosisz, to jest nieważne. Ty jesteś ważna".