Jest wyrok w sprawie sukcesji Solorza. To koniec walki. Wiemy, co postanowił sąd

Wielomiesięczny spór o sukcesję w imperium Zygmunta Solorza dobiegł końca. Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie wydał ostateczne orzeczenie, które zamyka jedną z najgłośniejszych rodzinno-biznesowych batalii ostatnich lat. Od wyroku nie przysługuje już odwołanie.

Jest wyrok w sprawie sukcesji SolorzaJest wyrok w sprawie sukcesji Solorza
Źródło zdjęć: © KAPIF
Katarzyna Kozidrak

Konflikt pomiędzy Zygmuntem Solorzem a jego dziećmi od 2024 r. budził ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Stawką była kontrola nad fundacjami posiadającymi udziały w najważniejszych spółkach należących do miliardera. Teraz wszystko zostało definitywnie rozstrzygnięte.

Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"

To koniec walki Zygmunta Solorza z dziećmi

Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenie Książęcego Sądu Apelacyjnego, kończąc tym samym wieloletni spór dotyczący sukcesji. Oznacza to, że obowiązują ustalenia zawarte przez rodzinę w 2024 r. i nie istnieje już możliwość dalszego zaskarżenia decyzji.

W centrum konfliktu znajdowała się kontrola nad fundacjami TiVi Foundation i Polkomtel Foundation, za pośrednictwem których Zygmunt Solorz sprawował nadzór właścicielski nad swoim biznesowym imperium. W pewnym momencie przedsiębiorca twierdził, że został wprowadzony w błąd podczas podpisywania porozumienia, jednak sądy nie podzieliły tej argumentacji.

Dzieci Zygmunta Solorza komentują koniec sądowej batalii

Po ogłoszeniu wcześniejszego wyroku dzieci biznesmena przekazały wspólne stanowisko.

Sąd jednoznacznie potwierdził nasze racje i odrzucił całą argumentację przygotowaną przez doradców i prawników z otoczenia ojca. Utraciła moc przede wszystkim teza o rzekomym 'oszustwie' i 'wprowadzeniu w błąd' – oświadczyły.

Również prawnik Daniel Kaczorowski podkreślił znaczenie najnowszego rozstrzygnięcia.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Liechtensteinie definitywnie kończy spór pomiędzy Zygmuntem Solorzem a Tobiasem Solorzem, Aleksandrą Żak i Piotrem Żakiem. Nie ma już od niego żadnej drogi odwoławczej. Kwestia przekazania Tobiasowi, Aleksandrze i Piotrowi pełnego wpływu na działalność Fundacji TiVi oraz pełnego zarządzania Grupą Polsat Plus jest niepodważalna – przekazał w komunikacie.

Dodał również, że Grupa Polsat Plus funkcjonuje stabilnie i przygotowuje nową strategię, która ma zostać zaprezentowana jesienią.

Wirtualne Media cytują także wypowiedź jednego z synów Zygmunta Solorza, Piotra Żaka, który stwierdził, że sądowa batalia nie była tak naprawdę prowadzona z jego ojcem.

Nie mam do niego żadnego żalu, po prostu się o niego martwię. Chciałbym, żeby był z nami i miał swobodę w tym, co robi i z kim rozmawia. To kompletna bzdura, że to jest konflikt między dziećmi a ojcem. I wie to każdy, kto choć trochę zna mojego tatę. To konflikt pomiędzy ludźmi, którzy chcą go wykorzystać i tymi, którzy chcą go chronić - stwierdził.

Nie jest tajemnicą, że dzieci Solorza są skonfliktowane z jego obecną żoną, Justyną Kulką.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE