Konflikt pomiędzy Zygmuntem Solorzem a jego dziećmi od 2024 r. budził ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Stawką była kontrola nad fundacjami posiadającymi udziały w najważniejszych spółkach należących do miliardera. Teraz wszystko zostało definitywnie rozstrzygnięte.
Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
To koniec walki Zygmunta Solorza z dziećmi
Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenie Książęcego Sądu Apelacyjnego, kończąc tym samym wieloletni spór dotyczący sukcesji. Oznacza to, że obowiązują ustalenia zawarte przez rodzinę w 2024 r. i nie istnieje już możliwość dalszego zaskarżenia decyzji.
W centrum konfliktu znajdowała się kontrola nad fundacjami TiVi Foundation i Polkomtel Foundation, za pośrednictwem których Zygmunt Solorz sprawował nadzór właścicielski nad swoim biznesowym imperium. W pewnym momencie przedsiębiorca twierdził, że został wprowadzony w błąd podczas podpisywania porozumienia, jednak sądy nie podzieliły tej argumentacji.
CZYTAJ TAKŻE: Nowe wieści od rodziny Łukasza Litewki. Postanowili, co dalej z jego dziełem. "Krok wstecz"
Dzieci Zygmunta Solorza komentują koniec sądowej batalii
Po ogłoszeniu wcześniejszego wyroku dzieci biznesmena przekazały wspólne stanowisko.
Sąd jednoznacznie potwierdził nasze racje i odrzucił całą argumentację przygotowaną przez doradców i prawników z otoczenia ojca. Utraciła moc przede wszystkim teza o rzekomym 'oszustwie' i 'wprowadzeniu w błąd' – oświadczyły.
Również prawnik Daniel Kaczorowski podkreślił znaczenie najnowszego rozstrzygnięcia.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Liechtensteinie definitywnie kończy spór pomiędzy Zygmuntem Solorzem a Tobiasem Solorzem, Aleksandrą Żak i Piotrem Żakiem. Nie ma już od niego żadnej drogi odwoławczej. Kwestia przekazania Tobiasowi, Aleksandrze i Piotrowi pełnego wpływu na działalność Fundacji TiVi oraz pełnego zarządzania Grupą Polsat Plus jest niepodważalna – przekazał w komunikacie.
Dodał również, że Grupa Polsat Plus funkcjonuje stabilnie i przygotowuje nową strategię, która ma zostać zaprezentowana jesienią.
Wirtualne Media cytują także wypowiedź jednego z synów Zygmunta Solorza, Piotra Żaka, który stwierdził, że sądowa batalia nie była tak naprawdę prowadzona z jego ojcem.
Nie mam do niego żadnego żalu, po prostu się o niego martwię. Chciałbym, żeby był z nami i miał swobodę w tym, co robi i z kim rozmawia. To kompletna bzdura, że to jest konflikt między dziećmi a ojcem. I wie to każdy, kto choć trochę zna mojego tatę. To konflikt pomiędzy ludźmi, którzy chcą go wykorzystać i tymi, którzy chcą go chronić - stwierdził.
Nie jest tajemnicą, że dzieci Solorza są skonfliktowane z jego obecną żoną, Justyną Kulką.