W wywiadzie dla Vivy! wyznał, że śmierć ukochanej była dla niego potężnym wstrząsem:
Szczerze mówiąc te dni po śmierci Ani uciekły mi z pamięci. W głowie, na moim prywatnym, wewnętrznym dysku powstała czarna dziura, której już nigdy nie zapełnię. Nie wiem co wtedy robiłem, o czym myślałem. Nagle znalazłem się jakby w innym świecie. Nie chcę wracać do czasu choroby Ani, bo było to najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim życiu. Chcę pamiętać Anię z naszych szczęśliwych lat, kiedy żartowaliśmy, bawiliśmy się, rodziliśmy dzieci. Piękną, roześmianą, czulą, spełnioną… - mówił łamiącym się głosem
Anna zostawiła po sobie trójkę dzieci i wspaniałe wspomnienia osoby, którą była. Do końca była dzielna i do końca walczyła w nierównej walce z nowotworem.