Wielu rodziców przybyło na charytatywny mecz ze swoimi pociechami, ale Bieniuk zdecydował się zostawić własne szkraby w domu. Dlaczego? Jego decyzja jest naprawdę godna pochwały:
Dzieci zostały w domu, jutro jest szkoła więc od razu po meczu jadę na peron, mamy rozpoczęcie roku szkolnego. Obowiązkowo na galowo. Najmłodszy koniecznie chce mieć żel. Fryzurę nosi na bok i bardzo skrupulatnie tego pilnuje - wyznał ze śmiechem podczas wywiadu
Jeśli zaś chodzi o karierę Oliwii Bieniuk i jej rosnącą popularność w mediach i show-biznesie, Jarosław kalkuluje jak każdy ojciec. Najpierw obowiązki, później przyjemności:
Były wakacje, więc trochę miała luzu. Teraz nie będzie miała czasu na media społecznościowe, tylko będzie musiała wziąć się za naukę. Ma bardzo dużo nauki, dużo zajęć dodatkowych, więc nie będzie miała za dużo czasu. A jeśli chodzi o karierę aktorską, to jeszcze za wcześnie. Musi się skupić na nauce - oświadczył stanowczo
Zachowuje chłodną głowę i wie, co jest dobre dla jego dzieci. Postawa na medal!