Od czasu wykrycia nowotworu u Jana Kulczyka, czyli od 2014 roku, biznesmenem opiekował się prof. Shahrokh Shariat – szef kliniki urologii przy wiedeńskiej AK. Za jego namową Jan Kulczyk poleciał do Nowego Jorku, by tam poddać się eksperymentalnej terapii leczenia nowotworów- zabiegu z użyciem nanonoża. W Austrii taka operacja nie byłaby możliwa ze względu na tamtejsze prawo. Zabieg się udał, ale w rok później biznesmen chciał mieć pewność, że wszystkie komórki rakowe zostały usunięte i poddał się zabiegowi limfadenektomii. Także pod okiem prof. Shahrokh Shariata. To podczas tej ostatniej operacji miało dojść do komplikacji - przecięcia tętnicy udowej miliardera. Jak ustalił dziennik Fakt operacja zaplanowana była na półtorej godziny, ale trwała sześć. Po sześciu dniach pobytu w szpitalu, na oddziale intensywnej terapii, Jan Kulczyk zmarł.
Prof. Shariat skomentował ustalenia dziennikarzy gazety "Heute". Zaprzecza on doniesieniom gazety.