"Jaka to melodia" zniknie z TVP? Robert Janowski jest przygotowany na utratę pracy. Wie już czym się zajmie
Zmiany personalne w Telewizji Polskiej dotykają kolejnych osób. Najpierw zakończono współpracę z Piotrem Kraśko, Hanną Lis, Beatą Tadlą i Jackiem Tacikiem. Teraz władze TVP przyglądają się bardzo uważnie programom realizowanym przez firmy zewnętrzne. Jacek Kurski zapowiedział, że w jego telewizji nie będzie miejsca i pieniędzy na takie projekty.
O stratę pracy może się także zacząć martwić Robert Janowski. Jak zdradza Życiu na gorąco osoba związana z TVP, Jaka to melodia może zniknąć z anteny:
Nowe władze telewizji nie chcą płacić firmom zewnętrznym, a show Roberta produkuje taka właśnie firma
Mimo napiętej atmosfery na planie programu, Robert Janowski nie martwi się o swoją przyszłość. W razie ewentualnego zwolnienia zacznie realizować swoje marzenia:
Niektórzy myślą, że jeśli nie będę w telewizji, to nagle stracę osobowość, zacznę pić wódkę albo coś podobnego. Otóż nie! Życie jest ciekawe i kolorowe, można w nim robić wiele rzeczy - Zdradził dziennikarz redaktorom tygodnika.
Jednym z marzeń Janowskiego jest zamieszkanie wraz z rodziną na wsi:
Prowadziłbym tam warsztaty artystyczne z młodzieżą, zbudowalibyśmy razem scenę, napisalibyśmy scenariusz i wciągnęlibyśmy w jego realizację całą okoliczną społeczność - Dodaje prezenter.
Ciekawe czy ten pomysł spodobałby się tak samo żonie Roberta oraz jego córkom. Siedemnasto- i piętnastolatka mogą mieć w tym wieku inne marzenia...