Irena Kamińska-Radomska skomentowała ubiór nowej pary prezydenckiej. Zwróciła uwagę na styl Nawrockiej
Irena Kamińska-Radomska w rozmowie z naszą redakcją wypowiedziała się na temat stylu Karola i Marty Nawrockich. Co sądzi o stylizacjach nowej pary prezydenckiej?
Irena Kamińska-Radomska to mentorka etykiety, savoir-vivre’u i protokołu dyplomatycznego. Zdobyła dużą popularność jako jedna z głównych mentorek w programie TVN "Projekt Lady", który prowadziła Małgorzata Rozenek. Jurorka od pierwszych sezonów wspierała młode kobiety w przemianie z buntowniczek w eleganckie, pewne siebie i dobrze wychowane damy.
Czy para prezydencka przestrzega zasad stylu? Irena Kamińska-Radomska ma swoje zdanie
Ekspertka niejednokrotnie wypowiadała się na temat poprawności zarówno stylu, jak i niektórych zachowań polityków. Jakiś czas temu skrytykowała nawet... buty Rafała Trzaskowskiego za to, że nie pasowały do garnituru.
Tym razem Irena Kamińska-Radomska postanowiła skupić się na obecnej parze prezydenckiej. Zapytana przez naszą reporterkę o to, czy ta wygląda dobrze, wyraziła swoje jasne stanowisko:
Dobrze wyglądają. Są ubrani w zgodzie z zasadami (...). Karol Nawrocki prezentuje się jak prezydent państwa, więc z mojego punktu widzenia nie ma tutaj nic do zarzucenia.
CZYTAJ TEŻ: "Jak powinna właściwie jeść lody dama?". Dr Irena Kamińska-Radomska pokazała wszystko na filmiku
Nie musi chodzić w sukienkach. Irena Kamińska-Radomska szczerze o ubiorze Marty Nawrockiej
Ubiór pierwszej damy, Marty Nawrockiej, również nie uszedł uwadze. Mentorka podkreśliła, że żona Karola Nawrockiego na co dzień stawia na spodnie.
Jeżeli chodzi o jego żonę, o Martę Nawrocką, ona lubi spodnie (...). W swojej pracy, którą w tej chwili zawiesiła, chodziła w mundurze, więc to był jej codzienny strój. W tej chwili chodzi w garniturach, które pięknie jej pasują, dlatego że jest zgrabna - wyznała Kamińska-Radomska.
Czy unikanie spódnic i sukienek przystoi małżonce prezydenta? Jak twierdzi gwiazda TVN, zazwyczaj nie jest to błąd.
Myślę, że może też chodzić w sukienkach (…), natomiast na wielu, wielu szczeblach dress code’u można sobie pozwolić po prostu na spodnie - skwitowała.