Wystarczy przywołać choćby Arkadiusa i jego kolekcję "Maryja Dziewica nosi spodnie", w której polski projektant wykorzystał motywy znane z chrześcijańskich ikon, obrazów. Podobnie jest z kolekcjami Dolce&Gabbana, w których od czasu do czasu pojawia się np. postać Matki Boskiej. To hołd włoskiego duetu dla tradycyjnych wartości i ukłon w kierunku religijności mieszkańców ich rodzinnych Włoch, ze szczególnym uwzględnieniem ukochanej Sycylii.
Trudno się zatem dziwić, że właśnie Domenico Dolce i Stefano Gabbana zwrócili uwagę na religijno-obyczajowy aspekt strojów - choć ujęty inaczej niż dotychczas. Projektanci stworzyli linię ubrań dedykowanych kobietom z krajów muzułmańskich. Chodzi o luksusową wersję hidżabów (chust) i strojów zwanych abaya uszytych m.in. z żorżety, atłasu, zdobionych koronkami i wzorami kwiatowymi i owocowymi.
Arabki to niejednokrotnie najwierniejsze odbiorczynie regularnych kolekcji luksusowych marek, w tym Dolce&Gabbana. Skłonne są wydać naprawdę dużo pieniędzy, aby pod skromnymi szatami nosić najbardziej wymyślną modę. To ciekawy i wart zauważenia gest projektantów w kierunku tej części ich klienteli.
Pomysł Włochów już wywołuje kontrowersje. Jednym szalenie się podoba, inni są nastawieni sceptycznie. Jeszcze inni krytykują Dolce&Gabbana, że zamiast walczyć z tą częścią kultury i tradycji krajów arabskich, która nakazuje ukrywać ciało kobiece pod bezkształtnymi okryciami, tylko ją wspierają.
Jak wy odbieracie ten projekt Dolce&Gabbana?