Klaudia Halejcio szalała na sankach z córką. Przyjechała autem za pół MILIONA
Zimowa wyprawa na sanki w wydaniu Klaudii Halejcio trudno nazwać zwyczajną. Było dużo czułości, bliskości z córką i rodzinnego klimatu, ale też luksus, który od razu rzucał się w oczy. Drogie auto i kombinezon wart fortunę sprawiły, że ta niewinna scena szybko zamieniła się w pokaz życia na bardzo wysokim poziomie.
Klaudia Halejcio została mamą w 2021 roku. Narodziny małej Nel były dla niej ogromnym przełomem – aktorka nie ukrywa, że macierzyństwo zmieniło jej priorytety i sprawiło, że zaczęła patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. "Ten mały człowieczek wywrócił mi świat do góry nogami" – pisała na Instagramie. Ostatnio obie wybrały się nawet na sanki, a Halejcio pokazała, że zimowe szaleństwo z córką można zorganizować luksusowo.
ZOBACZ TAKŻE: Klaudia Halejcio może liczyć na wsparcie męża. Jak udało jej się przekonać Oskara do nagrywania wspólnych filmików?
Klaudia Halejcio o słowach Julii Wieniawy nt. biedy. "Sama pochodzę z biednego domu więc nie każdy ma takie szanse i możliwości"
Sanki Klaudii Halejcio w wersji deluxe
Klaudia Halejcio od dawna budzi emocje swoim imponującym stylem życia. Mieszka w willi, której wartość szacuje się na kilka milionów złotych. Gwiazda nie ukrywa, że lubi otaczać się pięknymi rzeczami i drogimi przedmiotami, co udowodniła również podczas zimowego wyjścia na sanki z córką.
Między tarzaniem się w śniegu, przytulasami i beztroską zabawą trudno było nie zauważyć, że aktorka pojawiła się w kombinezonie wartym ponad 4,5 tys. zł, który otrzymała w ramach barteru. To jednak nie wszystko — obok, na śniegu, zaparkowało jej Porsche Taycan 4S, które w podstawowej wersji kosztuje około 550 tys. zł. No nieźle.
Skąd u Klaudii Halejcio taki majątek?
Wielu obserwatorów zastanawia się, skąd Klaudię Halejcio stać na taki tryb życia. W programie "Rogalska Show" aktorka podkreślała, że jej obecny majątek to efekt wieloletniej pracy, a nie "łatwych pieniędzy".
Ja każde, każde zarobione pieniądze odkładałam. Chwytałam się wszystkiego, czego tylko mogłam, chodziłam na wszystkie eventy, gdzie tylko mogłam sobie zarobić. (...) Pamiętam, jak jeździłam na eventy. Gwiazdy przyjeżdżały samochodami... Ja miałam samochód – rodzice mi oddali taki wytłuczony. Żeby otworzyć drzwi, to trzeba było popchnąć. (...) Parkowałam pięć ulic dalej, żeby mi ktoś przypadkiem zdjęcia nie zrobił – wyjaśniała.
Do oszczędzania i ciężkiej pracy inspirowała ją mama.
Dla mnie w tej całej mojej karierze najważniejsze było to, co mi moja mama zawsze mówiła: "musisz mieć swoje mieszkanie". Każdą złotówkę, każdą pracę i możliwość jakiejkolwiek pracy brałam i dla mnie spełnieniem marzeń było moje mieszkanie. To już uważałam za ogromny sukces – cytowała gwiazdę WP Kobieta.