Malik Montana ZREZYGNOWAŁ z używek. Dziś stawia na duchowość
Malik Montana od lat buduje swoją markę i dziś uchodzi za jednego z najpopularniejszych raperów w kraju. W jedynym z ostatnich wywiadów wyznał, że od kilku lat konsekwentnie unika używek. Zdradził również, jak radzi sobie z emocjami i pobudzeniem po koncertach.
Malik Montana zdobył sławę w 2015 roku, gdy wydał swój pierwszy singiel "NaNaNa". Od tego czasu niemalże każdy kolejny jego utwór jest hitem, a najpopularniejszy z nich - "Jagodzianki" ma ponad 50 milionów wyświetleń. Ostatnio Malik wystąpił podczas "Sylwestra z Dwójką", na którym zaśpiewał wraz z Blanką. W jednym z ostatnich wywiadów, którego udzielił redakcji "Faktu" opowiedział o alkoholu, używkach i... swoim ADHD.
Kuba Badach wspomina swoje pierwsze spotkanie z Sanah! Nie zgadniecie, co jej powiedział
Malik Montana odstawił używki
W tekstach piosenek Malika Montany nie brakuje wersów nawiązujących do narkotyków czy innych używek. Mimo to raper od blisko dwóch lat pozostaje trzeźwy. W wywiadzie dla "Faktu" wyznał, że nigdy nie pił alkoholu. Co prawda, swego czasu był zwolennikiem marihuany, która pomagała mu w procesie twórczym, jednak dziś żyje zupełnie inaczej. Teraz artysta stawia na zupełnie inne metody, kierując się głównie duchowością.
Nigdy nie piłem alkoholu. Nie wiem nawet, czy powinienem o tym mówić tak otwarcie, ale przez pewien czas byłem zwolennikiem marihuany. W procesie twórczym potrafiła wprowadzić mnie w nastrój, który pomagał mi pisać muzykę. Alkohol natomiast nigdy nie był moim klimatem, moim vibe’em. Jestem z natury bardzo pobudzony, mam coś na kształt ADHD — choć w tym wieku nie objawia się to już tak jak u nastolatków - zdradził Malik.
Malik Montana o swojej wierze
Po wielu latach kariery zmieniło się również podejście Malika do koncertów. Do niedawna głównie imprezował i w sposób zabawowy dawał upust swoim emocjom. Obecnie stawia na medytację oraz wycieszenie. We wspomnianym wywiadzie zdradził również, że nie wyznaje konkretnej wiary, tylko ma własną filozofię życia, w której kluczową rolę pełnią dobro i szacunek.
Mam przyjaciela Jerry’ego z Tybetu. Przywozi mi specjalne kadzidełka i świeczki. Siadam w kole świec i medytuję. (...) Wierzę, że to, jak się zachowuję wobec świata i ludzi, do mnie wraca. Nie czyń tego, co nie chciałbyś, żeby tobie czyniono - dodał na koniec rozmowy Malik Montana.