Alicja Bachleda-Curuś pokazała twarz syna. Jak wygląda?
Aktorka, oprócz tego, że przyjmuje zawodowe propozycje, jest aktywna w sieci. Regularnie publikuje nowe wpisy na Instagramie, w których pokazuje kulisy swojej prywatności. Rzadko kiedy pokazuje syna. Henry, kiedy pojawia się na zdjęciach, pozuje zazwyczaj tyłem lub widać jedynie fragment jego ciała.
Sporym zaskoczeniem był post, który aktorka udostępniła w social mediach w środę. Pochwaliła się śniegiem w Los Angeles. Chociaż nie spadł on naprawdę, a był jedynie atrakcją jednego z parków rozrywki, dla gwiazdy była to nie lada frajda. Zwłaszcza, że nie była sama, a towarzyszył jej ukochany synek.
Tym razem chłopiec jednak nie pozował tyłem, a na wprost do obiektywu, bawiąc się w najlepsze. Chociaż jego twarz jest rozmazana lub ukryta w mroku, zdjęcia mają odpowiedni klimat.
Docenili go także obserwujący gwiazdę. W komentarzach pisali, że zdjęcia mają niezwykły urok, a także zazdrościli śniegu
- Zawsze jak w bajce. Wspaniale.
- Kochana teraz to żeby śnieg zobaczyć na święta to trzeba do LA pojechać. Sorry taki mamy klimat.
- Super.
Trudno się nie zgodzić z powyższymi komentarzami, a zdjęcia są niezwykłe.