Hanna Bieluszko, ceniona aktorka filmowa i teatralna, którą szeroka publiczność najbardziej kojarzy z ról w serialach "M jak miłość" i "Barwy szczęścia", zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Kilka lat temu zdiagnozowano u niej nowotwór jelita grubego. Po udanej operacji powróciła do pracy, jednak dwa lata później choroba zaatakowała ze zdwojoną siłą, dając przerzuty do węzłów chłonnych.
WIDEOBeata Olga Kowalska o swojej chorobie. "Choruję od 6 lat. Wciąż nie wiadomo, co mi jest"
Hanna Bieluszko cierpi na chorobę nowotworową
Kolejna operacja oraz skrajnie obciążająca chemioterapia doprowadziły organizm aktorki do wycieńczenia. Stan Hanny Bieluszko w pewnym momencie był krytyczny, lecz dzięki determinacji lekarzy i wsparciu bliskich udało się opanować najgorszy kryzys. Aby powrócić do sprawności i znów móc stanąć na scenie, 71-latka wymaga specjalistycznej, kosztownej rehabilitacji. W tym celu bliscy oraz środowisko teatralne uruchomili w sieci zbiórkę pieniędzy z celem ustalonym na ponad 200 tysięcy złotych.
Początek akcji był bardzo obiecujący. Po zaledwie pięciu dniach udało się uzbierać prawie połowę zakładanej kwoty. Z czasem zainteresowanie wpłatami osłabło, mimo że potrzeby rehabilitacyjne nie zniknęły.
Zbiórka na rehabilitację nagle stanęła. Brakuje kilkudziesięciu tysięcy złotych
Obecnie licznik pokazuje niewiele ponad 141 tys. zł, czyli blisko 70 proc. zakładanego celu. Do pełnej sumy brakuje więc około 60 tys. zł. Wątpliwości budzi to, że zbiórka stanęła w miejscu, a ostatnie wpłaty widoczne na stronie pochodzą sprzed prawie miesiąca. Stawia to pod dużym znakiem zapytania ciągłość dalszego leczenia aktorki i zapewnienia jej specjalistycznej opieki.
Mimo ograniczeń zdrowotnych Hanna Bieluszko wyraziła chęć powrotu do zawodu. Jak wyznała w rozmowie z Onetem, marzy jej się ponowne występowanie przed widzami w teatrze oraz zagranie "poważnej roli w kinie".