Zanim gwiazdor "Królowych życia" trafił do szpitala, włączył relację live na Instagramie. Widać go na niej, gdy zapłakany prosi o pomoc, mówiąc, że boi się śmierci. Towarzyszy mu inny mężczyzna. W oddali widać karetkę pogotowia, przez co z nagrania można wywnioskować, że chory nie otrzymał pomocy. W pewnym momencie jego znajomy mówi, że wezwał taksówkę. Sprawą zajął się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, zapowiadając zawiadomienie prokuratury.
Gabriel Seweryn nie otrzymał pomocy? Rzecznik prasowy pogotowia komentuje
Redakcja Jastrząb Post skontaktowała się z Pogotowiem Ratunkowym w Legnicy, w skład którego wchodzi również oddział w Głogowie. Jego rzecznik Szymon Czyżewski odniósł się do filmu, jaki obiegł social media. Wskazał, dlaczego ratownicy nie udzielili pomocy Sewerynowi.
Ratownicy medyczni mieli czuć się zagrożeni. Przedstawiciele policji, z którą próbowaliśmy się skontaktować, do tej pory nie odnieśli się do sprawy.