Ewa Błaszczyk po raz pierwszy pokazała córkę w telewizji. Ola lata temu zapadła w śpiączkę

Ewa Błaszczyk od ponad dwóch dekad walczy o życie córki. Ola w 2000 r. zapadła w śpiączkę i to właśnie w wyniku tej sytuacji aktorka poświęciła się pomocy innym. W sobotni poranek widzowie "Pytania na śniadanie" mogli zobaczyć, jak wygląda codzienne życie Błaszczyk.

Ewa Błaszczyk pokazała córkęEwa Błaszczyk pokazała córkę
Źródło zdjęć: © Pytanie na śniadanie
Daniel Lewandowski

Ewa Błaszczyk jest aktorką i założycielką fundacji "Akogo?". Scena i show-biznes stały przed nią otworem, jednak jej świat całkowicie zmienił się po nieszczęśliwym wypadku jej córki. Kiedy zapadła w śpiączkę artystka poświęciła się walce o życie swojej pociechy, otwierając klinikę "Budzik". Dziś sama zajmuje się córką, która przebywa w domu. Mimo sporych problemów nie zrezygnowała z aktorstwa i cały czas czerpie z niego ogromną radość.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Daria Ładocha o rozstaniu i traumie. Jak poradziły sobie jej córki? "Musiałyśmy we trzy być bardzo silne"

Ewa Błaszczyk pokazała córkę. Sama zajmuje się Olą

Ewa Błaszczyk zaprosiła do swojego domu ekipę "Pytania na śniadanie". Tym samym widzowie sobotniego wydania śniadaniówki mogli zobaczyć, jak aktorka mieszka. Po raz pierwszy również pokazała swoją córkę Aleksandrę w telewizji. Ola, która w 2000 r. zakrztusiła się tabelką i zapadła w śpiączkę, latami przebywała w klinice swojej matki. Obecnie jest w domu, gdzie odbywa codzienne rehabilitacje.

Ola, masz gości. Tu jest Ola, ale właśnie się skończyła rehabilitacja. A nie, jeszcze trwa (...) Olinku trzymaj się i pracuj, zasuwa — powiedziała do córki Ewa Błaszczyk, gdy kamery "Pytania na śniadanie" pojawiły się w jej pokoju.
Ewa Błaszczyk po raz pierwszy pokazała córkę
Ewa Błaszczyk po raz pierwszy pokazała córkę © Pytanie na śniadanie

Tak dziś wygląda życie Ewy Błaszczyk. "Wszystko jest kwestią organizacji"

W reportażu Ewa Błaszczyk opowiedziała o trudnych chwilach, które skłoniły ją do założenia fundacji "Akogo?" oraz kliniki "Budzik". Aktorka podkreśliła, że decyzja o rozpoczęciu działań była wynikiem rozpaczy i bezradności, gdyż brakowało wsparcia dla osób w podobnej sytuacji. Zdradziła również, jak wygląda codzienność fundacji oraz jak aktorka łączy różne aktywności zawodowe z opieką nad córką.

Wszystko jest kwestią organizacji, poza tym, życie się miesza. Tematy artystyczne to pewien wentyl bezpieczeństwa — wyznała.
Źródło artykułu: JastrzabPost.pl
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ