Eurowizja 2026. Widzowie łapali się za głowy po otwarciu drugiego półfinału. "Ciarki żenady"
Za nami drugi półfinał Eurowizji 2026, który wielu widzów oceniło jako mocniejszy i ciekawszy niż pierwszy. W komentarzach powtarzało się, że poziom występów był wyższy, energia większa, a rywalizacja bardziej wyrównana. Mimo to jeden element wieczoru wyjątkowo ich zirytował — i wcale nie chodziło o żaden występ uczestników, lecz o to, co wydarzyło się na samym początku transmisji.
Drugi półfinał Eurowizji 2026 odbył się 14 maja i ponownie na scenie pojawiło się 15 państw — tym razem bez Polski, która już w pierwszym półfinale zapewniła sobie miejsce w wielkim finale. Ledwo transmisja się zaczęła, a widzowie… już złapali się za głowę. To, co zobaczyli na otwarcie, kompletnie ich zaskoczyło — i niekoniecznie w pozytywny sposób. Poszło o występ prowadzących.
Co działo się w pierwszym półfinale Eurowizji 2026?
Victoria Swarovski i Michael Ostrowski parodiują "Wasted Love"
Victoria Swarovski i Michael Ostrowski postanowili otworzyć półfinał parodią "Wasted Love", czyli utworu, który rok wcześniej dał zwycięstwo JJ‑owi. Ich numer był zaplanowany jako żart, ale wyglądał jak seria niefortunnych wpadek. Ostrowski dostał masztem w twarz, Swarovski została oblana wodą, a scenografia zaczęła się "rozpadać" na oczach publiczności. Wszystko to miało być slapstickową satyrą, ale wielu widzów odebrało to jako kompletny chaos.
Występ prowadzących był wcześniej nagranym segmentem, który miał pokazać dystans i humor gospodarzy, jednak efekt końcowy wywołał raczej konsternację. Widzowie nie byli pewni, czy oglądają żart, czy katastrofę techniczną. Co więcej, jak podaje Super Express, JJ podczas konferencji prasowej zorganizowanej jeszcze przed rozpoczęciem drugiego półfinału zdradził, że nie miał żadnej wiedzy o tym, co nadawca przygotował na otwarcie show. Inscenizacja była więc dla niego kompletnym zaskoczeniem.
Widzowie krytykują prowadzących Eurowizji 2026
Reakcje były natychmiastowe i wyjątkowo ostre. W sieci pojawiły się komentarze:
"Jaka żenada, co to było za otwarcie", "Ostatnia Eurowizja w Austrii proszę, przecież Szwajcaria w porównaniu do tego to majstersztyk", "Dopiero się zaczęło, a ja już mam ciary żenady", "Minuta od rozpoczęcia i już się człowiekowi odechciewa", "Zerowe poczucie humoru", "Przerasta mnie to", "Jeszcze się nie zaczęło, a mnie już skręca", "Måns z Petrą mogli zrobić im jakieś szkolenie", "To chyba najgorsze prowadzenie Eurowizji w historii" — czytamy.