Edyta Zając-Rzeźniczak złożyła deklarację w pierwszym odcinku "Agenta" i dotrzymała słowa. "Nie zostało to pokazane..." [WIDEO]
Udział Edyty Zając-Rzeźniczak w drugiej edycji programu Agent-Gwiazdy był sporym zaskoczeniem dla sympatyków formatu. Szybko się jednak okazało, że modelka ma potencjał na gwiazdę, a w ekstremalnych konkurencjach radzi sobie lepiej nawet od mężczyzn.
Jak się okazuje, nie wszystko widzowie mogą zobaczyć i usłyszeć w programie. Edyta już w pierwszym odcinku miała złożyć ważną deklarację, którą udało się jej zrealizować.
Dużo się nie zmieniło. Może to, że zaczęłam chodzić na siłownię. Faktycznie, nie zostało to pokazane w pierwszym odcinku. Jadąc rowerem przysięgałam, że jeżeli dojadę to zacznę chodzić na siłownię i tak też się stało. To bardziej dla zdrowia i kondycji niż dla samego odchudzania, ale zaczęłam chodzić i o wiele lepiej się czuję - powiedziała
W programie często widzimy gwiazdy w niecodziennych sytuacjach. Czy Edyta również jest emocjonalną osobą na co dzień?
Jestem bardzo emocjonalna i sama siebie zaskoczyłam w programie, że faktycznie jestem aż nad wyraz emocjonalna czasami. Myślałam i też za taką osobę się uważałam, że jestem raczej taka harda i samowystarczalna. Dużo tych emocji w Agencie jest, ale tak jak w akcji Jem drugie śniadanie jestem grzeczna, tak samo raczej w Agencie. Jestem nerwusem strasznym, ale to w zaciszu domowym niż w większym gronie, ale mąż umie mnie okiełznać. On jest bardzo pozytywną osobą, więc on ma na mnie sposoby i zawsze mi mówi spokojnym głosem "ale kochanie, czym Ty się denerwujesz" i ja już faktycznie uśmiecham się, i mi szybko przechodzi - wyznała
Spodziewaliście się tego po Edycie?