Wspólne zdjęcie mamy i syna rozczuliło internautów. Dodali wiele komentarzy, w których pozdrowili słynną diwę. Pisali:
- Twoja Mama jest wspaniałą kobietą. Przede wszystkim idzie za prawdą.
- Pięknego dnia, dla Was obojga.
- Wszystkiego najlepszego Edi z okazji urodzin, przede wszystkim zdrowia i szczęścia, bo to w życiu najważniejsze. Pozdrawiam Marcin, twój wielki Fan od 1994 roku.
- Piękne zdjęcie. Wszystkiego wymarzonego.
Przypomnijmy, że Allan urodził się w 2004 roku. Syn Edyty Górniak jest jeszcze w trakcie odbywania edukacji. Popularna mama do niczego go nie przymusza i daje mu wolny wybór. Jest tak m.in. z kwestią matury. Allan – jak przekonuje sama piosenkarka – nie jest postawiony pod presją i nie musi podchodzić do "egzaminu dojrzałości". Jak to uzasadnia jego matka?
Ich relacja wydaje się więc przyjacielska. Nie oznacza to, że między Edytą a Allanem nie ma żadnych zgrzytów. Kwestią dyskusyjną jest np. palenie przez syna papierosów. Piosenkarka usprawiedliwia go jednak... tworzeniem przez niego muzyki hip-hopowej.
Aktywność medialna Allana przysporzyła mu spore grono obserwujących. Wielu z nich to zdeklarowani fani Edyty. Sprawia to, że nawet na jego profilu na Instagramie pojawiają się krytyczne głosy wobec jego matki.
Starcie Edyty Górniak i fanki. O co poszło?
Pod wspomnianym we wstępie wspólnym zdjęciem Edyty Górniak i Allana Krupy posypało się wiele komentarzy. Niektóre z nich były nieprzychylne wobec piosenkarki. Jedna z internautek pozwoliła sobie zakpić z Edyty. Napisała:
Te słowa były oczywiście nawiązaniem do ostatniego wystąpienia gwiazdy. Uznała, że Halloween to diabelskie święto. Dlaczego? Bo „hell win" to po polsku "piekło, wygraj"...
Edyta wyczuła, że komentarz jest zaczepką i odpisała fance, która próbowała zrujnować jej święto:
Jeszcze inna osoba napisała w sekcji komentarzy:
Co również wywołało reakcję celebrytki:
Niecodzienny komentarz Edyty spodobał się jej pozostałym fanom. Jeden z nich wtórował jej:
A wy wierzycie w istnienie diabła? Screen z przywołanej dyskusji możecie zobaczyć w naszej galerii. Zamieściliśmy tam też zdjęcia Edyty i jej syna.