Daniel Martyniuk nie odpuszcza Kamilowi Bednarkowi. Oj, chyba ktoś mu nadepnął na odcisk
Daniel Martyniuk trafił do więzienia, z którego wyszedł przed terminem dzięki kaucji wpłaconej przez jego ojca. Jak informował Fakt, gdy stanął przed sądem, wyraził skruchę. Zaproponował, żeby oprócz kary w zawieszeniu i prac społecznych w wyroku znalazł się także zapis powstrzymania się od używania substancji odurzających: