Trenerka jest nie tylko spełnioną bizneswoman, ale także szczęśliwą mamą i kochającą żoną. Wspiera męża jak tylko może. Ogląda każdy mecz z jego udziałem – wiele spotkań obserwowała osobiście, część oglądała w domowym zaciszu. Z kolei każdą wolną chwilę spędza z córkami, o czym co jakiś czas informuje w social mediach.
Niedawno pokazała postępy, jakie jej córka robi w pisaniu. Chociaż dziewczynka ma niecałe cztery lata, w mig łapie przekazywaną przez mamę wiedzę.
Anna Lewandowska zdradziła, jak wyglądały oświadczyny. Co zrobił Robert?
Anna i Robert Lewandowscy pobrali się 22 czerwca 2013 roku. Ceremonia odbyła się w kościele świętej Anny w Serocku i pisały o niej wszystkie media. Para młoda podjechała długą, białą limuzyną. Lewandowska do ołtarza poszła w kreacji Macieja Zienia. Bezpieczeństwa gości pilnowała prywatna ochrona. Cała impreza kosztowała podobno 250 tysięcy euro.
Chociaż podczas ślubu i wesela nie brakowało przepychu, na co dzień Lewandowscy są raczej skromni w robieniu sobie wzajemnych prezentów:
Można jednak przypuszczać, że skromności nie brakowało w dniu zaręczyn. Lewandowska opowiedziała o tym dniu na Instagramie. Gdy jeden z internautów zapytał, jak wyglądał ten dzień, w odpowiedzi mógł przeczytać, że Robert ją nieźle zaskoczył:
Prawda, że romantycznie?