Anna Popek skompromitowała się w sieci. Uwierzyła w zdjęcie Epsteina wygenerowane przez AI
Anna Popek zamieściła na TikToku nagranie, na którym szczegółowo omawia zdjęcie rzekomo ukazujące Jeffreya Epsteina i obecnego burmistrza Nowego Jorku. Jak się jednak szybko okazało, fotografia jest wytworem sztucznej inteligencji i nie znajduje się w aktach przestępcy.
W ubiegłym tygodniu Departament Sprawiedliwości USA odtajnił kolejną część akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Dokumenty pokazują nieznane dotąd szczegóły zażyłości przestępcy seksualnego z osobami będącymi na świeczniku, w tym z przedstawicielami rodzin królewskich. W mediach społecznościowych nie brakuje także fałszywych informacji. Okazuje się, że na jedną z nich złapała się Anna Popek.
Anna Popek uwierzyła w zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję
Kilka dni temu Anna Popek zamieściła na TikToku nagranie ze szczegółowym omówieniem zdjęcia, które, jak twierdzi, ma pochodzić z akt Jeffreya Epsteina. Dziennikarka opisała, że na fotografii widać wspomnianego przestępcę seksualnego, Ghislaine Maxwell, Billa Clintona i Billa Gatesa.
Szczególną uwagę 57-latki przyciągnął jednak stojący przed nimi chłopiec, którym rzekomo ma być Zohran Mamdani, dzisiejszy burmistrz Nowego Jorku. Na tej podstawie posunęła się nawet do daleko idących wniosków.
Kto wygrywa wybory na to najważniejsze po prezydencie stanowisko w Stanach Zjednoczonych? Kto, jeśli nie zajmował się wcześniej polityką, w ogóle był nieznany? Kto, jeśli głosi tak lewicowe poglądy oraz chce rozdawać nowojorczykom wszystko, na co tylko mają ochotę? Kto? To wszystko się staje jakieś takie dziwnie nieprzyjemne, tak bym powiedziała - mówi na nagraniu.
Jest jednak jeden problem. Anna Popek przeanalizowała zdjęcie, które co prawda zyskuje popularność w mediach społecznościowych, ale nie istnieje. Film z wyjaśnieniem zamieściła na Instagramie twórczyni internetowa, działająca pod pseudonimem monaways.
Zdjęcie nie pochodzi z akt Epsteina, tylko ze strony DFF, która zajmuje się tworzeniem obrazów za pomocą sztucznej inteligencji. Na zdjęciu widoczny jest również ich znak wodny. (...) Na zdjęciu jest widoczne dziecko, a Zohran Mamdani miał już wtedy 18 lat - wyjaśniła.
Fakt, że DFF działa, bazując na sztucznej inteligencji, nie jest tajemnicą. Ta informacja znajduje się w drugim zdaniu opisu ich profilu w serwisie X.
Wykrywamy wszystkie przejawy głupoty i ujawniamy je za pomocą wysokiej jakości filmów i memów opartych na sztucznej inteligencji - piszą o sobie.
Sprawę zdjęcia przeanalizował również portal Demagog, który demaskuje fake newsy i przejawy dezinformacji w sieci. "Nie potrzeba specjalistycznej wiedzy, aby odkryć, że zdjęcie nie jest wiarygodne" - oceniła redakcja portalu.
Czytaj także: TYLKO U NAS! Anna Popek broni zawieranych młodo ślubów. "Jeszcze dwa pokolenia i nas NIE BĘDZIE" [WIDEO]