Bill Gates zaraził się chorobą weneryczną od Rosjanek? Jego otoczenie zareagowało na rewelacje z akt Jeffreya Epsteina
Nie milkną echa skandalu związanego z Jeffreyem Epsteinem. Departament Sprawiedliwości USA upublicznił akta związane ze sprawą nieżyjącego już przestępcy seksualnego. Przewijają się w nich oskarżenia pod adresem Billa Gatesa. Rzecznik prasowy miliardera musiał zareagować.
30 stycznia amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił trzy miliony stron akt Jeffreya Epsteina (zm. 2019). Zagraniczne media błyskawicznie zwróciły uwagę na to, że w dokumentach znajduje się nazwisko Billa Gatesa.
Materiały z prywatnej wyspy Jeffreya Epsteina
Bill Gates miał chorobę weneryczną?
W 2013 roku Jeffrey Epstein wysłał sam do siebie maile, będące najprawdopodobniej szkicami wiadomości do Billa Gatesa – założyciela Microsoftu. Epstein zaatakował w nich Gatesa za to, że ten zakończył ich znajomość.
Co gorsza, błagasz mnie, abym usunął e-maile dotyczące twojej choroby wenerycznej, twojej prośby o antybiotyki, które możesz potajemnie podać Melindzie (chodzi o byłą żonę Billa Gatesa – przyp. red. Jastrząb Post), oraz opisu twojego penisa – pisał rozgniewany.
W innym mailu Jeffrey Epstein wyraźnie sugerował, że Bill Gates zaraził się chorobą weneryczną podczas stosunków seksualnych z "rosyjskimi dziewczynami".
Rzecznik Billa Gatesa reaguje na rewelacje z akt
Rzecznik prasowy Billa Gatesa, w oświadczeniu, które przesłał "Daily Mail", zareagował na treść wiadomości, broniąc dobrego imienia swojego klienta.
Te zarzuty są kompletnie absurdalne i całkowicie nieprawdziwe. Jedyne, co pokazują te dokumenty, to frustracja Epsteina, że nie miał stałych kontaktów z Gatesem, oraz to, jak daleko był gotów się posunąć, żeby go wciągnąć w pułapkę i zniesławić – przekazał.