Co takiego się wydarzyło?
Ulubienica widzów TVP - jak sama powiedziała - mogła stracić majątek przez kliknięcie w jeden link. Jak się okazuje, ktoś wysłał jej fałszywą wiadomość o zaległym rachunku. Początkowo zupełnie nie zorientowała się, że jest to oszustwo.
Też mi się zdarzyło kliknąć w link, który zachęcał mnie do tego, żebym zapłaciła jakiś zaległy rachunek za gaz, czy za prąd w wysokości 2.70 zł. To była niedziela wieczorem, pomyślałam, że jak mają odciąć prąd jutro rano, to lepiej zapłacić.
Uratował ją fakt, że zapomniała hasła do banku. Tylko dzięki temu nie wpadło ono w ręce przestępców. Chwilę później dostała powiadomienie o tym, że ktoś próbował nielegalnie dostać się na jej konto.
Na szczęście zapomniałam hasła do swojego konta, pomyślałam, że załatwię to jutro rano, pewnie pójdę do oddziału banku, żeby odzyskać to moje hasło i w tym czasie dostałam smsa od banku, że była próba włamania na moje konto i że natychmiast mam się zgłosić do najbliższego oddziału. Naprawdę z drżeniem serca biegłam, czy w ogóle jest o co walczyć. Ale to, że zapomniałam hasła mnie uratowało.
Mieliście kiedyś podobną sytuację?
Dotknęła mnie jak każdego, pewnie. Ja w ogóle żyję dość skromnie i na takim poziomie normalnym, więc to nie były jakieś drastyczne zmiany, ale na pewno patrzę na to, co dzieje się na rynku, i jestem może bardziej uważna, jeżeli chodzi o takie niepotrzebne zakupy. Myślę, że inflacja to jest problem dla gospodarki i dla ludzi, ale może to nas bardziej powstrzyma przed niepotrzebnymi zakupami. Czasem ludzie kupowali rzeczy na wyrost - powiedziała.