Trenerka w rozmowie z Galą wyznała, że przyjęli stanowisko, z którego przykład powinni brać wszyscy nadgorliwi rodzice, próbujący poprzez dzieci spełnić niegdyś zaprzepaszczone marzenia z dzieciństwa. Piękna Lewandowska wyjaśniła, że nie zamierza narzucać córeczce niczego:
Na pewno nie będę surowa w ocenie, ale będę chciała pokazywać jej wiele dróg, zadawać pytania, motywować. Na wuefie czy innych zajęciach sportowych często się na dzieci krzyczy albo je do czegoś zmusza, to nie jest dobra droga. Ja od samego początku założyłam, że nasza mała będzie sama o sobie decydowała tak często, jak to tylko możliwe. Niech sama decyduje co chce jeść i jakich smaków próbować. Jednak będę jej zawsze podsuwała zdrowe wybory. Jeżeli na coś nie ma ochoty, nie zmuszam jej. Wiadomo, zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu z innymi decyzjami, natomiast gdzieś tam z tyłu głowy mam, że chcę być dobrym przykładem dla mojej córki. Będziemy starali się Klarę zarażać sportem, ale tak naprawdę to ona zdecyduje, czy chce pójść tą drogą. Oczywiście, marzylibyśmy o tym, ale być może będzie muzykiem. Ona uwielbia muzykę. Znajomi są zdumieni, że do każdego kawałka się pięknie porusza. Gdyby tutaj włączone było radio, to Klarcia by podrygiwała - wyjawiła dumna Anna
Nic dodać nic ująć. Zgadzacie się z podobnymi metodami wychowawczymi? My uważamy, że to strzał w dziesiątkę!