Jak donosi Fakt, klapy podwozia nie zamknęły się tak, jak powinny. W efekcie, samolot musiał podejść do awaryjnego lądowania w kilka chwil po tym, jak oderwał koła od płyt lotniska:
Co się stało?
Zdaje się, że LOT ostatnimi czasy ma sporo problemów z samolotami. Nie tak dawno, Boeing 787 Dreamliner z Cancun do Warszawy, którym podróżowało 250 osób, 23 marca musiał lądować awaryjnie w Nowym Jorku. Miał poważną usterkę silnika.
I niech teraz ktoś powie, że statystycznie wypadki na drogach zdarzają się częściej... Dobrze, że wszystko skończyło się bez szkody dla pasażerów!