Tabloidy rozpisywały się o jej problemach z jedzeniem i o tym, że najwyraźniej niknie w oczach. Na najnowszych zdjęciach zrobionych przez paparazzi podczas wysiadania z samolotu widać, że rzeczywiście jej figura ostatnio się zmieniła.
Angelina Jolie ma nogi jak patyki. To nie retusz
Angelina Jolie nie schodzi z okładek pierwszych stron kolorowej prasy. Najpierw rozpisywano się na temat jej związków, następnie po ślubie z Bradem Pittem zainteresowanie wzbudzała jej rodzina. Kiedy doszło między nimi do rozwodu, tabloidy zauważyły, że gwiazda coraz bardziej chudnie, od tego momentu nie brakuje publikacji poruszających tę sprawę. Najczęściej padające zarzuty pod adresem aktorki, to te o anoreksji.
W czasie pandemii koronawirusa niemożliwe jest zobaczenie Jolie publicznie, jednak od czasu do czasu paparazzi przyłapują ją w czasie prywatnych wyjść. Ostatnio została sfotografowana na zakupach ze swoją 11-letnią córką Vivienne w galerii sztuki Soap Plant Wacko w Los Feliz. Obie panie były w maskach ochronnych, zgodnie z obowiązującymi w Kalifornii zaleceniami. Angelina jak zwykle zadała szyku swoim strojem. Ubrana była w jasnobrązową sukienkę z szerokim paskiem w talii i dekoltem w szpic, do tego wybrała czarną torebkę Christian Dior i brązowe klapki Valentino VLOGO.
Tym razem czuje oko obserwujących ją fotografów, przyłapało gwiazdę podczas wysiadania z samolotu w porcie lotniczym w Burbank. Był to prywatny lot z dziećmi Vivienne, Johnem oraz Zaharą. Ich uwagę przykuł moment, kiedy to wiatr podwiał suknię Jolie, ukazując jej nogi, chude jak patyki. W tym wypadku nie ma mowy o retuszu. Zapewne zdjęcia te spowodują kolejną lawinę komentarzy związanych z jej wagą.