Andrea Bocelli zaczarował na ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Internauci mówią jednym głosem
Otwarcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie dostarczyło widzom z całego świata niezapomnianych wrażeń artystycznych. Punktem kulminacyjnym wieczoru stał się występ legendarnego tenora, Andrei Bocelliego. Jego wykonanie słynnej włoskiej arii powalił wszystkich na kolana.
Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie stała się areną dla jednego z najbardziej rozpoznawalnych głosów na świecie. W kluczowym momencie uroczystości na scenie pojawił się włoski tenor, Andrea Bocelli, który swoim występem uświetnił inaugurację najważniejszej zimowej imprezy sportowej czterolecia. Artysta wykonał klasyk Pucciniego "Nessun Dorma", nadając wydarzeniu niezwykle podniosły i emocjonalny charakter.
Internauci komentują wykon Bocelliego z otwarcia igrzysk olimpijskich
Andrea Bocelli po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu. Jego wykon na słynnym stadionie San Siro w Mediolanie podczas ceremonii otwarcia IO 2026 przyciągnął tłumy - zarówno na żywo, jak i przed telewizorami. Tuż po występie włoskiej legendy w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy. Te są wyłącznie pozytywne.
"To jest ten moment, kiedy muzyka cię porusza, tak po prostu. Pięknie Andrea.", "Bardzo elegancko i dostojnie. Włochy powinny być dumne.", "Andrea budzi szacunek w każdym zakątku świata. Co za wykon!", "Klasa! Włochy mają jej więcej niż ktokolwiek inny.", "Tylko on mógł tak zaśpiewać tę arię.", "Popłakałam się", "Ale pięknie, brawo Bocelli!" - czytamy w komentarzach.
Mariah Carey również pojawiła się na ceremonii otwarcia IO 2026
Dużo gorzej został oceniony występ innej gwiazdy ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Mariah Carey zaśpiewała jedną z najpopularniejszych włoskich piosenek "Nel blu dipinto di blu" z repertuaru Domenico Modugno. I choć według ekspertek wokalnych gwiazda pokazała się z bardzo dobrej strony, to internauci nie byli już aż tak przekonani do jej popisów scenicznych. Według wielu, dużo lepszą opcją byłoby zaproszenie innej włoskiej legendy, tak jak zrobiono to z Bocellim.