Małgorzata Rozenek sprawiła przykrość Radosławowi Majdanowi: "Kurczę. Wiesz co? Trochę mi serduszko zakuło" [WIDEO]
Małgorzata Rozenek-Majdan doskonale wie, jak wzbudzić zainteresowanie własną osobą. Odkąd widzowie po udziale w programie Azja Express poznali nieznaną dotąd twarz gwiazdy, ta zaczęła coraz częściej prowokować i chwalić się życiem intymnym w sieci.
W ostatnim czasie robi to konsekwentnie na swoim Instagramie. Jej zdjęcie w samej bieliźnie obiegło media błyskawicznie:
Ja na Instagramie mam ponad tysiąc postów. Z czego trzy są może jakoś kontrowersyjne, ale to jest po prostu odzwierciedlenie mojego życia. Jesienią wrzucam zdjęcia jak siedzę z kubkiem pod kocem, jak jestem w pracy wrzucam zdjęcia z pracy. Teraz to jest taki czas przygotowania do lata. Nieprawdopodobne projekty przede mną, do których muszę się fizycznie przygotować, a jak człowiek już spędzi te kilka godzin na siłowni i odmówi sobie tych ciastek to potem po prostu po babsku chce się tymi efektami pochwalić i ja się po prostu po babsku nimi chwalę - powiedziała
Dlatego Rozenek zdecydowała się opublikować selfie w stringach?
Ono tak zostało nazwane, a mi chodziło o to, że zaczął mi się... no dobra, sześciopak może nie rysować, ja chyba nigdy nie osiągnę sześciopaku, ale pozbyłam się fałdek tych, których chciałam się pozbyć - wyznała
Jak się okazuje, szczególną uwagę na gorącą fotkę zwrócił też mąż gwiazdy, Radosław Majdan:
Był o to zazdrosny akurat. Zadzwonił do mnie i mówi: "Kurczę. Wiesz co? Trochę mi serduszko zakuło", ale Radosław wie, że ja go kocham miłością absolutną i wie, że jemu nikt nie może nawet nic, już nie mówić, że zaszkodzić w jakikolwiek sposób - zdradziła
Ze słów Małgorzaty można wysnuć wniosek, że jej miłość do Radosława wcale nie słabnie. Wręcz przeciwnie.