Zosi znakomicie układa się także w życiu prywatnym. Dwa lata temu na jednej z branżowych imprez spotkała miłość swojego życia. Okazał się nią być siatkarz, Andrzej Wrona. Strzała amora ugodziła ich niemal od razu. Relacja szybko przerodziła się w poważny związek. Podczas pierwszego spotkania przegadali ze sobą kilka godzin i ciężko im się było rozstać. Sportowiec poprosił swoją ukochaną o rękę, a zaledwie kilka miesięcy później byli już małżeństwem. Ostatnio o Zosi znowu zrobiło się głośno ze względu na aferę szczepionkową z udziałem jej ojca.
Aktorka bardzo przeżyła medialną nagonkę spowodowaną szczepieniami poza kolejnością. Dotknęło ją to do tego stopnia, że na jakiś czas zmieniła status swojego konta na Instagramie na prywatny. Po pewnym czasie jednak postanowiła zapomnieć o skandalu i wróciła do swoich obserwatorów.
Zofia Zborowska o kościele. Była świadkiem przykrego incydentu
Ostatnio na Instastory udostępniła okno pytań dla fanów. Jedna z osób zapytała ją o to, czy uczestniczy w rodzinnych uroczystościach, które odbywają się w kościele. Okazuje się, że całkiem niedawno gwiazda był świadkiem sceny, która dała jej mocno do myślenia.
To, co gwiazda zobaczyła podczas mszy, utwierdziło ją tylko w przekonaniu, że nie będzie więcej gościć na takich uroczystościach:
Aktorka nie boi się poruszać trudnych tematów i zawsze głośno mówi to, co myśli. Tak jest także w tym przypadku.