Zenek Martyniuk skomentował prace społeczne swojego syna. Nie można było oczekiwać lepszego podsumowania
Daniel Martyniuk stał się bohaterem kolorowej prasy. O jego wybrykach było bardzo głośno. Parę sprawek zakończyło się w sądzie. Kilka miesięcy temu popadł w konflikt z prawem m.in. posiadanie marihuany i jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Został skazany m.in. na 100 godzin prac społecznych. Na łamach Super Expressu deklarował, że chce jak najszybciej zamknąć ten etap: