Tymczasem razem z Andrzejem cieszą się jedynaczką i skupiają na pomaganiu. Nie jest tajemnicą, że małżonkowie bardzo angażują się w różne charytatywne zbiórki, za co są bardzo cenieni przez internautów. Bardzo zaangażowali się na przykład w ratowanie życia małej Zosi, chorej na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) typu 1. W poniedziałek zapłakana Zosia w relacji na Instagramie opowiedziała, jak to się skończyło.
Zapłakana Zosia Zborowska w relacji na Instagramie. Co zrobili internauci?
Zapłakana Zosia Zborowska w relacji na Instagramie powiedziała, że łzy zawdzięcza internautom, a dokładniej temu, że wspomogli udostępnioną przez nią zbiórkę. Aktorka dostała list od ojca małej Zosi.
Pokazała list od ojca Zosi, który dziękuje jej i Andrzejowi Wronie za nagłośnienie zbiórki na rzecz jego córki, dzięki czemu dziewczynka będzie miała szansę na normalne życie.
Nic dziwnego, że Zborowska zalała się łzami. Nie poprzestaje jednak na tym i nadal nawołuje do dzielenia się dobrem. Za każdym razem podkreśla, że liczy się każda złotówka. Co wy na takie wykorzystywanie zasięgów w social mediach?