Weronika Rosati w felietonie dla Plotka wróciła do swoich aktorskich początków i opowiedziała, skąd wzięło się jej marzenie o międzynarodowej karierze. "To brzmi banalnie, ale kiedy miałam pięć lat, powtarzałam wszystkim, że będę międzynarodową aktorką. (...) Cóż, wiedziałam, że chcę grać w kinie włoskim, francuskim i oczywiście amerykańskim — nie chciałam się ograniczać, zwłaszcza że większość dzieciństwa spędziłam za granicą, między innymi w Ameryce i Szwajcarii, więc że tak powiem, myślałam już globalnie" — wyznała.
ZOBACZ TAKŻE: Wcale nie żyje jak gwiazda USA. "Bardzo zwyczajne życie"
Co z karierą Roxie za granicą? "Ostatnio nagrywam w Stanach, kiedy tylko mam czas"
Weronika Rosati wraca do początków kariery
Rosati wspominała, że pierwsze odrzucenia przyszły bardzo wcześnie — jeszcze w czasach szkolnych, kiedy nie dostała wymarzonych ról w przedstawieniach. Po powrocie do Polski, mając 12 lat, zdała egzaminy do Ogniska Teatralnego Machulskich, które uchodziło za najbardziej prestiżowe studium aktorskie dla nastolatków i wtedy znów przekonała się, że droga do aktorstwa bywa wyboista:
Pewnego dnia studium poleciło mnie na przesłuchanie do jednej z telenowel — i wtedy spotkało mnie drugie odrzucenie, bo nie dostałam tej roli. Jednak ktoś z castingu zauważył mnie na tamtym przesłuchaniu i lata później zaprosił na casting do "M jak miłość". I tym razem rolę dostałam! Potem pojawiałam się w tym serialu z przerwami przez kolejne 25 lat. Mam do niego ogromny sentyment. Przypomina mi o czasach, kiedy byłam dzieckiem, miałam wielkie marzenia i stawiałam pierwsze aktorskie kroki.
Weronika Rosati ujawnia trudne doświadczenia w filmówce
W liceum Rosati zaczęła regularnie pracować na planach, mimo że rodzice chcieli, by skupiła się na nauce — w tym czasie zagrała w "Klasie na obcasach", "Marzeniach do spełnienia", "Asie", "Samym życiu" i dostała jedną z głównych ról w "Tak czy nie" u boku Bogusława Lindy . W drodze wyjątku przyjęto ją do dorosłego studium Machulskich, a ostatni rok szkoły spędziła, łącząc zdjęcia, maturę, studia aktorskie i egzaminy do szkół filmowych, co — jak podkreśla — było jednym z najlepszych okresów jej życia.
Gwiazda przyznała jednak, że po rozpoczęciu studiów w Łódzkiej Szkole Filmowej wszystko nagle się załamało. System szkolny i część profesorów — jak mówi — nie byli przyjaźnie nastawieni do młodej studentki z takim dorobkiem:
System szkolny i profesorowie nie byli przyjaźnie nastawieni do młodej studentki, która miała już na koncie więcej dorobku aktorskiego niż niektórzy wykładowcy. Po doświadczeniu mobbingu w szkole i poczuciu, że moja kariera zaraz się skończy — bo szkoła nie pozwalała mi w ogóle grać i musiałam odrzucać wszystkie oferty — zdecydowałam, że spełnię swoje marzenie.
Za pieniądze zarobione w serialach przeprowadziła się do Nowego Jorku i została przyjęta do Instytutu Lee Strasberga:
Studiowanie "Metody" w Instytucie Lee Strasberga było na mojej liście marzeń od zawsze. (…) Po ciężkim roku w łódzkiej filmówce czas spędzony u Lee Strasberga był błogosławieństwem.
ZOBACZ TAKŻE: Weronika Rosati odsłoniła swoje stare fotki. Niesamowite, jak ona się zmieniła [ZDJĘCIA]