Od tego momentu w mediach wybuchła dyskusja, w której głos zabrało wiele gwiazd, które w większości stanęły po stronie Weroniki chwaląc ją za niezwykle szczere wyznanie. Sprawa zyskała ogromny rozgłos, głos zabrał nawet Śmigielski, który przyznał, że na temat ten nic nie wie.
Od niedawna kością sporną między dawnymi kochankami jest kwestia alimentów na córkę, która niedawno decyzją sądu otrzymała formalnie nazwisko matki. W kolorowej prasie zaczęły pojawiać się doniesienia, że Rosati żąda od Śmigielskiego wysokich kwot, padła nawet suma oscylująca w okolicach 20 tysięcy złotych miesięcznie. Aktorka plotki postanowiła zdementować plotki:
Innego zdania jest Śmigielski, który już w marcu przyznawał, że dbał finansowo o córkę:
Jak myślicie, kiedy ta sprawa się zakończy?