Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, został bestialsko zaatakowany na scenie podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Stefan Wilmont pchnął go nożem w trakcie Światełka do Nieba. Polityka natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie poddano go kilkugodzinnej operacji ratującej życie. Mimo ciężkich obrażeń Adamowiczowi udało się ujść z życiem, jednak lekarze podkreślali, że jego stan jest bardzo, bardzo ciężki. Jak czuje się obecnie?
Według informacji podanych przez Radio Gdańsk, nadal nie można mówić o tym, że najgorsze minęło:
Nie wiadomo co będzie dalej i jedynym, co pozostało, jest oczekiwanie na informacje ze strony personelu medycznego. Polski rząd w ramach okazania wsparcia zorganizował przelot z Londynu do Polski dla żony prezydenta, które obecnie przebywa na Wyspach.
Myślicie, że Adamowiczowi uda się z tego wyjść?