Tym razem naczelny żartowniś po raz drugi już "zaatakował" Kim Kardashian - pierwszy raz miał miejsce dwa lata temu kiedy Vitalii rzuci się jej do nóg kiedy wysiadała w tłumie z samochodu spiesząc na pokaz Balmain. Tym razem Kim szła jak zawsze poważną i skupiona na kolację, kiedy Sediukowi udało się przedrzeć przez kordon ochrony i pocałować ją w lewy pośladek :)
Ochrona zareagowała, Kim poszła jeść, a Sediuk został wypuszczony bez oskarżeń, jednak gwiazda zmieniła zdanie.
Żona Kanye Westa chce zgłosić całe zajście na policję, chce dostać zakaz zbliżania się Sediuka i chce, żeby został odpowiednio ukarany. Żartowniś twierdzi, ze zrobił to bo chciał zwrócić uwagę świata na to, jak bardzo sztuczna jest celebrytka i zależy mu na promowaniu naturalności.
No, jeżeli takie są jego powody to jeśli o nas chodzi może ją całować w jej rubensowskie kształty ile chce!
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl