Arciuch nieco zwolniła tempo i bardzo dba o siebie. Sama przyznaje, że dziś do macierzyństwa podchodzi inaczej, niż kiedyś. Przypomnijmy, że Tamara i Bartek wychowują już dwóch synów: sześcioletniego Michała i siedemnastoletniego Krzysztofa.
Nie obawiam się, że ominie mnie jakaś rewelacyjna rola, czy szansa. Starszego syna urodziłam mając 24 lata. Przestraszyłam się, że pojawił się ktoś, za kogo będę odpowiedzialna do końca życia, a byłam dość młoda i ledwo zaczęłam odpowiadać za siebie - mówi w jednym z ostatnich wywiadów
Termin porodu wyznaczony jest na przełom listopada i grudnia. Aktorka jednak już teraz pracuje naprawdę mało. Jak donosi Na żywo, nie jest wykluczone, że Arciuch urodzi wcześniaka.
W przypadku ciąży po 40. roku życia ryzyko urodzenia wcześniaka jest większe, niż u 20-latki. Poza tym porodom przed terminem sprzyja praca fizyczna. A przecież aktorka nieraz musi wstać o godzinie 4 rano, żeby na 7 być na już ucharakteryzowaną na planie. Tamara nie chciała ryzykować i zdecydowała, że nie będzie pracować do ostatniej chwili - mówi w rozmowie z gazetą znajoma aktorki
Tamarze życzymy zdrowia.