TAKA wpadka w "Pytaniu na śniadanie". Zareagował tylko Robert Stockinger

Podczas niedzielnego wydania "Pytania na śniadanie" doszło do nieoczekiwanego incydentu. Wpadka miała miejsce podczas rozmowy na temat psów, które również pojawiły się w studiu. Nagle Robert Stockinger musiał ratować sytuację.

Niecodzienna sytuacja w studiu "Pytania na śniadanie"Niecodzienna sytuacja w studiu "Pytania na śniadanie"
Źródło zdjęć: © Facebook: Pytanie na śniadanie
Daniel Lewandowski

W niedzielny poranek widzowie standardowo mogli obejrzeć "Pytanie na śniadanie". Program tego dnia poprowadzili Krystyna Sokołowska i Robert Stockinger. Jeden z tematów dotyczył psów, które wraz z popularnymi właścicielami pojawili się na kanapie śniadaniówki TVP. Nikt nie mógł się spodziewać tego, co stanie się podczas rozmowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Blanka Lipińska o Klaudii Halejcio i aferze w samolocie. "Nie masz obowiązku dać się sterroryzować"

Wpadka w "Pytaniu na śniadanie". Tego nikt się nie spodziewał.

Programy na żywo rządzą się swoimi prawami. Zdarza się, że dochodzi w nich do nieoczekiwanych sytuacji i tak też było w niedzielnym wydaniu "Pytania na śniadanie". Podczas rozmowy na temat spacerów z psami w studiu pojawił się mecenas Kaszewiak, Renata Dancewicz oraz pracująca w schronisku Dorota Pawlicka. Goście przybyli do studia ze swoimi pupilami i po chwili rozmowy doszło do nieoczekiwanego incydentu. Jeden z psów załatwił swoją potrzebę na kanapę.

Podczas "Pytania na śniadanie" pies załatwił swoją potrzebę
Podczas "Pytania na śniadanie" pies załatwił swoją potrzebę © Facebook: Pytanie na śniadanie

Reakcja Roberta Stockingera. Jako jedyny ruszył ratować sytuację

Robert Stockinger, gdy tylko doszło do wpadki na wizji, jako jedyny zachował zimną krew i szybko próbował uratować sytuację. Dziennikarz poprosił o mopa i szmatę, po czym wytarł plamę ręcznikami jednorazowymi. Całe zdarzenie skomentował później w mediach społecznościowych, podkreślając, że takie sytuacje to kwintesencja telewizji na żywo.

Kwintesencja programu "na żywo". Gość oddaje mocz, wycieramy, kontynuujemy rozmowę i oddajemy głos do kuchni, a za chwilę prognoza pogody. Zostańcie z nami — napisał Stockinger.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!