Faktycznie okazało się, że wokalistka walczy z nawrotem i przeszła kolejny bardzo poważny zabieg. Jednak te wydarzenia nie wpłynęły na psychikę gwiazdy. Jak sama twierdzi, przeszła już w życiu bardzo wiele, ale te złe historie niczego jej nie uczą, jedynie uświadamiają, że jesteśmy bezbronni wobec śmierci. I szokujące jest to, jak gwiazda spokojnie do tego podchodzi. Być może to kwestia doświadczenia życiowego lub po prostu dojrzałości. Niemniej jednak osiągnięcie takiego spokoju wobec spraw ostatecznych jest trudne i godne podziwu.
Boi się jedynie o przyszłość swojej córki, której ojcem jest Jonh Porter. Para rozstała się w czerwcu. Byli ze sobą 13 lat. Piosenkarka zdradziła, że to była trudna decyzja, ale musiała się z nią zmierzyć. Teraz samotnie wychowuje dziewczynkę.
Mamy nadzieję, że Anita wróci do pełni zdrowia i nagra jeszcze niejeden hit. Tego jej życzymy.