Maja Bohosiewicz zdradziła tajniki diety. Stosuje kilka trików, dzięki którym po dwóch ciążach ma sylwetkę nastolatki
Maja Bohosiewicz urodziła się w 1990 roku. Aktorka rozpoczęła karierę w Teatrze im. Juliusz Słowackiego w Krakowie. Później przyszedł czas na pokazy talentu na małym i dużym ekranie. Wystąpiła w produkcjach: Londyńczycy, M jak miłość, Wojna polsko-żeńska, Na dobre i na złe, Spadkobiercy, Za marzenia, W rytmie serca, Barwy szczęścia.
W ostatnim czasie Maja zawiesiła karierę aktorską. Przebywa wraz z dziećmi: Zacharym i Leonią i mężem,Tomaszem Kwaśniewskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Co ciekawe, aktorstwem zajmuje się też jej starsza siostra, Sonia Bohosiewicz, która wystąpiła m.in. w: Rezerwacie, Diagnozie, 7 uczuciach, Wojnie polsko-ruskiej, Paniach Dulskich, Syberiadzie polskiej.
31-letnia Maja uchodzi za ideał w oczach wielu kobiet. Celebrytka wciąż cieszy się figurą nastolatki i zaskakuje wyglądem. Jaki jest jej sekret na utrzymanie smukłej sylwetki?
Maja Bohosiewicz gorzko o diecie. Jak utrzymuje sylwetkę?
Maja Bohosiewicz często organizuje sesje Q&A na InstaStory. Ostatnio dostała pytanie dotyczące diety. Jeden z fanów napisał do niej:
Dalej liczysz kalorie?
I szybko doczekał się wyczerpującej odpowiedzi:
Do diet i liczenia kalorii trzeba mieć samozaparcie i konsekwencje. Ja jej nie mam. Wole na bieżąco dokonywać zdrowych, wyborów, trenować i zrezygnować ze zbędnych węglowodanów.
Spodziewaliście się tego? Być może Maja, ze względu na odpowiednie predyspozycje genetyczne, nie musi podchodzić rygorystycznie do żywienia. Aktorka podzieliła się też z fanami garścią informacji na temat swojej formy. Nieco podupadła ona na skutek koronawirusa, ale Maja chce wrócić do sportu jeszcze w tym miesiącu:
W styczniu chcę przebiec 50 km. To nie jest dużo, ale nie chce zakładać wielkich celów, żeby się nie zniechęcić. Po COVID-zie, potrafię przebiec około 3-5 km, a potem zaczynam umierać. Systematyczne, krótkie biegi mają mi pomóc w odbudowie kondycji.
Jakie produkty je Maja Bohosiewicz?
Przed kilkoma laty, gdy jeszcze jej syn, Zachary, był malutkim dzieckiem, Maja opowiedziała co nieco o rodzinnej diecie w rozmowie z magazynem Go Organic:
Rano jemy owsiankę z owocami. Po południu, po pracy, mamy czas, żeby razem z synem siąść do kolacji. Nie gotuję osobno dla dziecka, a osobno dla ukochanego. Od kiedy mały zaczął przyjmować stałe pokarmy, je to, co my. Pełnoziarniste pieczywo, domowe jogurty, kasze, mięso i owoce morza. Nie zostaliśmy nigdy w 100% wegetarianami, ale ograniczamy ilość i dbamy o jakość zjadanego mięsa. Wieczorami natomiast zawsze jest duży dzbanek zielonej herbaty i oglądanie ulubionych seriali. Ale nie powiem, czasem zdarzają się lody, takie z cukrem.
Być może to właśnie taki dobór składników sprawia, że Maja wciąż wygląda hot!