Syn Alicji Bachledy‑Curuś nie mówi po polsku. "Poszłam na kompromis"
Alicja Bachleda‑Curuś przez lata tworzyła głośny związek z Colinem Farrellem, a owocem ich miłości jest Henry Tadeusz Farrell. Okazuje się jednak, że mimo polskich korzeni, chłopiec nie mówi po polsku. Aktorka tłumaczy, dlaczego tak się stało.
Syn Alicji Bachledy‑Curuś i Colina Farrella, Henry Tadeusz Farrell, urodził się 7 października 2009 roku w Los Angeles, gdzie mieszka do dziś i chodzi do szkoły. Nastolatek Henry coraz częściej pojawia się publicznie — towarzyszył ojcu na Oscarach 2023 i błyszczał na gali Emmy 2025. Co ciekawe, chłopak… nie mówi po polsku. Dlaczego?
ZOBACZ TAKŻE: Alicja Bachleda-Curuś mieszka w luksusowym domu w Los Angeles. Widok z tarasu ZAPIERA DECH [ZDJĘCIA]
Marcin Gortat ma podwójne obywatelstwo. Czy wraz z rodziną planuje powrócić na stałe do Stanów?
Syn Alicji Bachledy‑Curuś nie zna dobrze polskiego
Dla Henry’ego Farrella język angielski szybko stał się naturalny i dominujący. Aktorka przyznała, że choć bardzo zależało jej, by syn mówił głównie po polsku, rzeczywistość okazała się inna.
Mimo że zależało mi bardzo, żeby mówił głównie po polsku, język angielski przychodził mu łatwiej… Poszłam na kompromis — wyjaśniła w rozmowie z magazynem "Życiem na gorąco".
Choć Henry nie mówi po polsku, wciąż bardzo stara się utrzymać kontakt z rodziną mamy. Przed wyjazdami do dziadków starannie się przygotowuje.
Przygotowuje sobie całe wypowiedzi, jak ma jechać do dziadków, strasznie go to cieszy — dodała aktorka.
Związek Alicji Bachledy‑Curuś i Colina Farrela przeszedł do historii lata temu
Alicja Bachleda‑Curuś i Colin Farrell poznali się w 2008 roku na planie filmu "Ondine" i od razu między nimi zaiskrzyło — tak mocno, że ich romans stał się jednym z najgorętszych tematów w Hollywood. Co ciekawe, Farrell w tamtym czasie był jeszcze związany z brytyjską pisarką Emmą Forrest, a ich relacja zakończyła się właśnie wtedy, gdy w jego życiu pojawiła się Alicja.
Choć wydawali się idealnie dopasowani, ich relacja nie przetrwała. W 2010 roku Bachleda‑Curuś i Farrell rozstali się, tłumacząc to różnicami stylu życia i ogromną presją medialną. Mimo to wspierają się i oboje dbają o syna Henry’ego.
Ważne, by spojrzeć na związek z boku i zastanowić się, czy idziemy we właściwym kierunku. Cieszę się, że nam się to udało i podjęliśmy z Colinem decyzję, by nasz związek przerodził się w ten bardziej przyjacielski, równocześnie odnosząc się z szacunkiem do uczucia, które nas łączyło. Bo mimo że nie żyjemy razem, jesteśmy sobie bliscy i wzajemnie się wspieramy. I zależy nam, żeby w miłości wychowywać naszego Henia — powiedziała magazynowi "Twój Styl" Polka.